PRAWDZIWY CHLEB W POWIECIE, PRODUKUJE MALEŃKA PIEKARNIA Z… PŁAZOWA!

Chleb,produkt oczywisty, bez którego żaden dom nie funkcjonuje normalnie. Jeżeli jest wyprodukowany uczciwie, ma również zdrowotne własności! Czy doczekaliśmy wreszcie prawdziwego, wartościowego produktu? My już wiemy, że tak!

Maleńka piekarenka z Płazowa działa świetnie, a jej chleb robi zawrotną karierę w najbliższych okolicach. Firma wychodzi jednak dalej i to bez kosztownych reklam, bez bilbordów i chwytliwych haseł, nie musi tego robić, ten chleb reklamuje się sam. Kto go raz kupi, ten powraca i już nie wyobraża sobie zakupów produktów chlebopodobnych rodem z supermarketów.

Koniec z jeżdżeniem i sprowadzaniem pieczywa dla nas i znajomych,bo można go wreszcie kupić w Tucholi. Gdzie? W miejscu oczywistym, na tucholskim targowisku, skromne stoisko jest widoczne z daleka, a miła pani,która je oferuje, nie musi obawiać się braku chętnych, z każdym dniem ich przybywa.

Rozmaitość jest spora, dla każdego, coś dobrego, my oczywiście wybieramy chleb żytni z nasionami, jest genialnie wykonany, wielki, ciężki i świeży przez cały tydzień. Co ważne, pakowany w papierowe torebki, nie ulega „ugotowaniu” w foliowym, cuchnącym świństwie. Chleb nie jest tani, ale i tak ekonomia bierze górę,ponieważ jeden bochenek nasyci nawet sporą rodzinę przez kilka dni. Własności smakowe?  Konsystencja ciasta rzuca na kolana, chrupiąca skórka i ten aromat…, pamiętacie dawne czasy? Właśnie powróciły, dzięki piekarni z pobliskiego PŁAZOWA.

FIRMIE ŻYCZYMY WYŁĄCZNIE SUKCESÓW I PROŚBA, UTRZYMAJCIE JAKOŚĆ, KIEDY KLIENTÓW BĘDZIE BARDZO WIELU.

Polecamy i zachęcamy do kupna!


(red.)