Każdy, kto posiada swoje ukochane „jeździdełko”,zmuszony jest do tego, aby płacić dodatkowe podatki. Jeden z nich, to ubezpieczenie, a to, jak wiadomo mocno drenuje nam portfel. Jednak to nic w porównaniu z tym, co spotkało pewnego kierowcę, który w sposób jawny, na jednym z  forów internetowych miłośników Forda opublikował pewien”dokument”.

Jak wiadomo firmy ubezpieczeniowe nie patyczkują się ze swoimi klientami, tylko „kroją” ich przy byle okazji. Warto, abyśmy kontrolowali dokumenty, które stanowią o naszym budżecie. Ubezpieczenie jest jednym z tych, które uważamy za coś oczywistego, „podskórnie” darzymy swojego ubezpieczyciela zaufaniem, bo przecież to właśnie jemu na nas zależy. Warto zweryfikować podobne poglądy i przyjąć wersję, że jesteśmy dla niego wyłącznie dojną krową.

Jednak w tym przypadku „wydutkać” chce nas zupełnie ktoś inny – cwaniak, który podszywając się pod jakąś firmę, zastrasza obywatela pismem, które z natury jest gniewnym, wystarczy przeczytać jego nagłówek, by zmroziło nam plecy, dopiero chwilę później przychodzi opamiętanie, kiedy „na chłodno” zaczynamy sprawę analizować.

Prócz straszącego potencjalną ofiarę tekstu, pismo nie zawiera danych oczywistych, które znajdują się w każdej polisie, której rzekomo klient nie opłacił. Brakuje szeregu innych indeksów, ważnych przy prowadzeniu sprawy przez firmę ubezpieczeniową i „windykację”. Uchybień jest więcej…, a choćby to,że pismo nawiązuje do sprawy,która zgodnie z polskim prawem przedawniła się, czy też brak stosownych godeł. Wynika z tego, że oszust nie ma nawet elementarnej wiedzy.

Co zrobić? Na samym końcu najlepiej powiadomić policję. Bądźcie ostrożni i dalecy od łatwowierności, właśnie na to liczą zwyczajni oszuści, którzy mają konkretny cel – wyłudzić wasze, ciężko zarobione pieniądze.


(red.)