Przyrody nic nie zatrzyma

W czasach błędów i wypaczeń ekipa niejakiego Gierka odkryła asfalt. Było go dużo i był tani i nic to, że za to udogodnienie płaciliśmy długi przez wiele lat. Asfaltowano wszystko od trawników, po bruk.

pobranePrzez pierwsze miesiące dzielnie się trzymał, jednak po roku przyroda dawała o sobie znać w jakże bolesny sposób…, rozsadzała ubitą przez walce drogowe maź w drobne kawałeczki. Kiedy tych ostatnich zebrało się zbyt wiele, całą operację powtarzano. Były to czasy raju dla rowerzystów i urzędniczej głupoty.

Minęło mnóstwo czasu, a pozostałości tamtych pomysłów spotykamy do dzisiaj. I tak oto, wybraliśmy się w okolice tucholskiego dworca kolejowego, ściślej na wyładownię towarową, gdzie wspomniany asfalt i to bardzo dawno temu, pokonał wpierw maleńki krzaczek, który dzisiaj stał się… drzewem.

I rośnie sobie bidulka od lat na środku wielkiego placu, niczym ostatni Mohikanin, a za dzielność powinien zostać wzięty pod ochronę.

________________

(red.)