TOKiS – PRESS TV. RADNY WESOŁOWSKI vs ŚMIECI PODRZUCONE DO POBLISKIEGO LASU

Jak nakazuje tucholska etykieta, radni miejscy przez ostatnie lata nigdy nie debatowali o nielegalnym wysypisku śmieci w ‚HYDROTORZE”,  ale jest światełko w tym bardzo zacienionym tuneliku, dostrzegli śmieci podrzucone do pobliskiego lasu za posterunkiem energetycznym w Tucholi.

Kolejny troglodyta nie wytrzymał i wysprząta swoją „dziuplę” z odpadów. Zapewne wszystko przez swoją połowicę, której puściły nerwy, kiedy zeszła po ziemniaki. A, że jaskiniowiec jest oszczędny i nie chce płacić za dodatkową wywózkę tucholskiemu PK, postanowił to,co postanowił – taczka,wózek i wio do pobliskiego lasu, pomiędzy niemiecką firmą znaną z produkcji klejonki, a główną arterią miejską Świecką. I gdyby radny Ireneusz Wesołowski nie poszedł na spacer, świat o niczym by się nie dowiedział. I co teraz? Znowu biedny burmistrz ma robotę i wydatki.

Pojechaliśmy na wizję lokalną i my i niestety, prawie niczego nie dostrzegliśmy, no,może kilka „drobiazgów”. Znak to nieomylny, że teren prawie posprzątano, został zaledwie wózek w kawałkach i parę pieluch, niemowlęcia na szczęście nie odnaleźliśmy.

Ufff…


(red.)