Robert Leśniakiewicz przedstawia: Raport: Zanieczyszczenie plastykami Wszechoceanu sięga krytycznego poziomu

Claire Groden

Plastyk infiltruje ekosystem Wszechoceanu – od planktonu do wielorybów.

W wodach Wszechoceanu znajduje się 5,25 trylionów (5.250.000.000.000.000.000) fragmentów plastykowego śmiecia, a każdego roku przybywa 8.000.000 ton śmieci z mas plastycznych do tej liczby. To jest ekwiwalent zawartości jednej miejskiej śmieciarki wyrzuconej na plażę i wyrzucany co każdą minutę. (!!!) Sądząc, że Wszechocean przyjmie to wszystko do swego brzucha, poziom „uplastykowienia” Wszechoceanu zaczął się zbliżać do krytycznego punktu: zgodnie z nowym raportem organizacji Ocean Conservancy – partnera McKinsley Center for Business and Environment – do roku 2025 Ocean Światowy będzie zawierał 1 tonę plastyków na każde 3 tony ryb.

Wszystkie te pływające plastykowe śmieci – od mikronowych do wielkich sześciopaków – nie tylko zakłócają morski ekosystem, ale także zatruwają globalne zasoby żywnościowe.

– To już sięgnęło kryzysowych proporcji – mówi Andreas Merkl z Ocean Conservancy – plastyki rozpadają się na plastykowe cząstki, które tak jak plankton jest zjadany przez wszystkie stworzenia – od planktonu do wielorybów. Plastyki działają tak jak brudne, trujące gąbki w oceanie, i kiedy zwierzęta je jedzą, to mogą je równie dobrze zatruć, bo działają jak trujące tabletki.

Najnowszy raport wzywa do wprowadzenia systemów kontrolnych w najbardziej rozwiniętych krajach, które są najbardziej odpowiedzialne za zanieczyszczenia plastykiem wód oceanicznych. Chiny, Indonezja, Filipiny, Tajlandia i Wietnam mają co najmniej połowę udziału w tym zanieczyszczaniu, bowiem zaśmiecenie jest tam warunkowane szybkim rozwojem gospodarczym.

– Możemy się skoncentrować na miejscach, w których plastyki są wrzucane do Wszechoceanu – mówi Merkl – pięć krajów może rozwiązać połowę problemu.

Średnio około 40% śmieci w tych krajach jest zbieranych i przerabianych. Ale to nie te niezebrane śmieci pływające dookoła stanowi ¾ problemu, bowiem to właśnie ta ¼ oceanicznego plastyku pochodzi z tej pozbieranej ilości. I nawet jeżeli śmieciowe kompanie zbiorą śmieci z lądów, to ubogie możliwości ich utylizowania spowodują, że te śmieci i tak wylądują w końcu w wodach oceanicznych.

Ale jak mogą te kraje powstrzymać potok śmieci do oceanu, który płynie ze zbyt wielu źródeł? Raport Ocean Conservancy sugeruje pięć takich „tam”:

służby zbierające śmieci i odpady plastikowe,

zamknięcie punktów wycieku bez systemu zbierania odpadów mas plastycznych,

gazyfikacja i

spopielanie plastyków oraz

recykling tychże.

Zbieranie i gromadzenie plastyków w interesujących nas krajach wynosi jakieś 40% – z czego większość kończy jako śmieci. Tak zatem poprzez rozrost systemów zbierania i zamykania miejsc wycieku plastyków w wody Wszechoceanu, zmniejszy się o 50% jego zanieczyszczenie do roku 2020.

Nie jest to właśnie tylko marzenie ekologów. Koncerny Coca-Cola i Dow Chemical wraz z kilkoma innymi wielonarodowymi kompaniami – o których powiemy później – połączyły swe siły z Ocean Conservancy w walce z zanieczyszczeniem Wszechoceanu. Dyrektor z Dow Packaging and Speciality Plastics powiedział na konferencji prasowej:

– Połączyliśmy się w celu prowadzenia walki o przyszły Wszechocean wolny od plastyków. Nasze kompanie nie będą produkować plastyków z intencją skończenia z zanieczyszczaniem oceanu i potwierdzamy, że główna rolę musi wziąć na siebie przemysł w celu całkowitego wyeliminowania plastyku z oceanu do 2035 roku.

Merkl wyraził się, że kraje, które nie mogą prowadzić recyklingu nie mają wyjścia. Tylko 20% z plastykowych śmieci jest warte recyklingu: reszta musi być wysłana na składowiska odpadów sanitarnych albo do zakładów energetycznych jako opał.

– Musicie się skoncentrować na podstawowym postępowaniu ze śmieciami – mówi on. I dopóki nie zostanie wybudowana odpowiednia infrastruktura służąca temu celowi, te kraje nie będą przyjazne dla środowiska.

Opis do mapki PLASTYKOWA ŚMIECIOGRAFIA:

plastic-oceans-great-pacific-garbage-patch-world-map.JPGOczyszczenie plam jest trudne ze względu na rozmiary tych plam oraz dlatego, że obszary o wysokiej koncentracji wciąż się zmieniają i wszelkie operacje zmierzające do ich zebrania są trudne i żaden kraj nie weźmie odpowiedzialności za nie.

Aktualnie znamy pięć wirów oceanicznych. Powstają one, kiedy prądy oceaniczne spotykają się ze sobą i tworzy się system wirów. Większość śmieci w oceanach jest tam ściągnięta i wiruje unoszona prądami.

Plamy te składają się z pelagicznego plastyku z plastykowych worków, butelek na wodę, zakrętek i styropianu. Plastyki nie ulegają biodegradacji!!! Słońce rozdrabnia je na coraz to mniejsze cząstki w procesie fotodegradacji/fotofragmentacji co powoduje trudności w ocenie oceanicznych plam śmieci odkąd fragmenty plastyków nie są widoczne z satelitów i samolotów.

Nartniki (Halobates sericeus) składaja swe jaja na piórach ptaków, pumeksie, muszlach, na innych owadach, a te jaja są ważne dla morskiego łańcucha pokarmowego. Akumulacja mikrocząstek plastykowych zmusza je do zmiany swych nawyków żywieniowych i składają one jaja na dryfujących plastykach, które wynoszą je poza ich naturalny ekosystem.

Plastykowe śmieci koncentrują się do głębokości 10 m kolumny wodnej. Potem 70% z nich tonie i opada na dno Wszechoceanu.

Plastykowe śmieci o wielkości od sieci rybackiej do mikrocząstek znajdowane są w papierze ściernym. Śmieciowiska ze wschodnich wybrzeży Azji po roku czy mniej trafiają do pacyficznych wirów, gdzie wraz ze śmieciami z Ameryki północnej kręcą się w kółko przez 6 lat.

90% śmieci wirujących z prądami we Wszechoceanie jest zrobionych z plastyku. Mniej niż 5% z nich podlega recyklingowi.

Te plamy śmieci zawierają także związki chemiczne i inne toksyny. Plastyki mogą absorbować organiczne zanieczyszczenia z wody morskiej. Ryby i ptaki zjadają te plastyki, które rozpadły się na drobne fragmenty, które potem zjadają ludzie.

Północnopacyficzne wiry – subtropikalna strefa konwergencji. Wirujący prąd oceaniczny Północnopacyficznych Wirów zbiera zanieczyszczenia morskie i powoli ściąga je do ich centrów, gdzie się akumulują.

Oceniany czas dekompozycji różnych obiektów antropogenicznych:

Kartonowe pudełka – 2 miesiące

Niedopałki papierosów (filtry) – 1-5 lat

Torebki plastykowe – 10-20 lat

Kubki styropianowe – 50 lat

Boje styropianowe – 50 lat

Puszki po konserwach – 50 lat

Puszki z aluminium – 200 lat

Plastykowe opakowanie do sześciopaków – 400 lat

Butelki plastykowe – 450 lat

Żyłka rybacka – 600 lat

Butelka szklana – nie wiadomo.

10% z corocznej światowej produkcji mas plastycznych wynoszącej 200 mld lb/~100 mld kg zostaje wrzuconych w wody Wszechoceanu.

Wielkość plastykowej plamy nie jest znana, ale ocenia się, że ma ona wielkość od 0,41% do 8,1% powierzchni Pacyfiku. Większość uczonych oceania, że jest ona dwukrotnie większa od Teksasu!

Typowy wycieczkowiec dla 3000 pasażerów produkuje ok. 8 ton stałych śmieci na tydzień, z czego większość ląduje w oceanie.

Ocenia się, że ok. 80% wszystkich plastikowych śmieci w plamach na Wszechoceanie dostało się tam z lądowych cieków wodnych (rzeki i pomocnicze systemy wodne opróżnione w morzu) zaś pozostałe 20% pochodzi ze statków i źródeł oceanicznych (wycieczkowce, statki rybackie).

W wielu badanych akwenach koncentracja plastyków była 7-krotnie wyższa niż zoo- i fitoplanktonu (alg).     

__________________________________________________

Źródło – http://fortune.com/2015/10/01/ocean-plastic-pollution/

Zdjęcia:  Getty Images, AP

Przekład z j. angielskiego – © Robert K. Leśniakiewicz