W tym roku odwiedziłem wiele wspaniałych miejsc, część z nich z pomocą roweru, który polecam każdemu. Jednak z największym sentymentem wspominał będę wycieczkę tutaj, niedaleko, bo do Śliwic.

Czy to jeszcze wieś, a może bardziej małe miasteczko? Byliśmy co do tego podzieleni, teraz już nie, a wpływ na to stwierdzenie miało wiele czynników. Z czysto rozrywkowo – turystycznych pobudek, śmiało można powiedzieć, że atrakcji jest sporo, no i te urocze knajpki oraz najlepsze w regionie lody. Tuchola może tylko pozazdrościć. Śliwice nigdy się nie wyludniają, spotykamy wielu młodych, niezwykle życzliwych ludzi. Śliwice są przepiękne, zadbane i ten skwer z kolorową fontanną, działający wręcz hipnotycznie do tego stopnia, że straciliśmy poczucie czasu.

Jednak historia ziem śliwickich to prawdziwy szok, albo materiał na film sensacyjny, mamy to szczęście, że przez chwilę, naszym przewodnikiem staje się znakomity dokumentalista, pan Adam ( serdecznie pozdrawiamy), którego bliżej przedstawiać nie trzeba. To spotkanie będzie miało daleko idące skutki i to już wkrótce.

Śliwice, to idealne miejsce do wypoczynku, z mnóstwem miejsc wyjątkowych, sama gmina, to materiał na kolejny, tym razem bardzo długi film, który zapewne powstanie.

W tej wyjątkowej gminie każdy ma pracę i to widać na każdym kroku. Ludzie wzięli swój los we własne ręce i dokonali prawdziwych cudów, a tych w miarę upływu lat będzie przybywało, to pewne.

Turyści, dostrzeżcie to miejsce, nie pożałujecie wypoczynku, właśnie tutaj!


Mariusz R.Fryckowski