SKANDAL TRWA NADAL. Nielegalne WYSYPISKO w tucholskim Hydrotorze było, jest i będzie!!!

Taki wniosek można wysnuć po siedmiu latach naszego zmagania się z problemem, który stworzył prezes tej firmy przez swoją… i tutaj według konkretnych osób, których prywatność będziemy chronili, istnieją dwa poglądy: pazerność, drugi… naiwność. Nigdy tych poglądów nie zweryfikowaliśmy, nie rozmawiamy z ludźmi, którzy działają na szkodę miasta w którym żyją i pracują.

Na temat nielegalnego wysypiska na tyłach Hydrotoru w Tucholi, wypisaliśmy ocean atramentu, nakręciliśmy filmy, stworzyliśmy gigantyczną galerię fotografii, sprawę nagłośniliśmy, rozmawialiśmy o tej patologii z najważniejszymi osobami w mieście, służbami, rozmawialiśmy z parlamentarzystami i nic! Prezesa firmy chroni niewytłumaczalny klosz, wykonany chyba z potrójnie zbrojonego, pancernego szkła.

Pan Prezes od lat odcina kupony za firmę, która rzekomo świetnie prosperuje i jako jedyna w Tucholi trafiła na giełdę. Prócz tego, szef tej firmy stał się honorowym obywatelem naszego miasteczka i związany jest z tucholskim PK, jest powszechnie znany, lubiany i poważany, zapraszany na najważniejsze uroczystości. Jak to możliwe, że nie można od niego wyegzekwować oczywistości – usunięcia zagrożenia dla Naszego miasta w razie pożaru wielu ton… odpadów niewytłumaczalnego pochodzenia?

Problemu nie widzą również mieszkańcy Tucholi, którzy narzekają na jakość powietrza w mieście, nie zdając sobie  sprawy z tego, że w razie pożaru w Hydrotorze, będzie zagrożone i to bezpośrednio ich zdrowie, a nawet życie. Tutaj nie ma miejsca na żarty!

Co najgorsze, ten scenariusz częściowo się sprawdza, bo oto jeden z mieszkańców Tucholi stracił cierpliwość i poczynił konkretne kroki w sprawie rzekomego spalania śmieci, które odbywa się pod osłoną nocy na terenie tego zakładu! Ciężkie i niestety niesprawdzone posądzenie. Wiemy, że ów pan trafił do naszego burmistrza i starosty. W drugim przypadku do firmy udała się kompetentna osoba przedstawiciel Starosty, aby  skontrolować to, co się tam dzieje. To informacje najnowsze, nigdzie nie publikowane!

Wiemy też, że szef firmy przygotowuje się do przejścia w stan spoczynku, co prawdopodobnie będzie się wiązało z uhonorowaniem go za całokształt pracy i osiągnięć.

Rzeczywiście, zasłużył na pochwałę, firma istnieje i zatrudnia sporą, często niezadowoloną ze stosunków panujących w zakładzie załogę. Taki wniosek możemy wysnuć po przeczytaniu korespondencji, właśnie od niej.

Podkreślmy, jesteśmy na etapie domniemywań, dowodów powinna doszukiwać się Temida, ale ta w tym przypadku jest kompletnie ślepa, głucha i zdaje się bezsilna, ponieważ brakuje narzędzi, aby sprawę nielegalnego wysypiska doprowadzić do pomyślnego końca – utylizacji w specjalnym zakładzie na koszt sprawcy. Miasto za to nie zapłaci, a szefa Hydrotoru nikt do tego nie zmusi…

Jaki można wysnuć wniosek? Kompleksowy. Honorowy obywatel miasta, stanowi dla niego  śmiertelne zagrożenie!!! O faktach się nie dyskutuje!

Za naszym cyklem publikacji dotyczącymi wysypiska i po wielu rozmowach, działający dawniej i obecnie zarząd powiatu starał się coś zrobić w tej sprawie,wiemy, że bierny nie pozostawał również burmistrz,ale i Oni niczego nie zdziałali, powtórzmy, kto lub co chroni szefa tej nieszczęsnej firmy? A może to kwestia jakiegoś towarzysko – biznesowego układu, o którym przeciętny Kowalski lub ostatnio Smith ( przybywa nam obcokrajowców) nie ma pojęcia? Ostrożnie! Wkraczamy w strefę naszej ulubionej teorii spiskowej dziejów Tucholi!

Dzisiaj nastąpił przełom w sprawie.

Podczas przedostatniej konferencji prasowej w tucholskim starostwie, TOKiS zadał ważne pytanie Panu Staroście, dotyczyło właśnie wysypiska w Hydrotorze, poprosiliśmy o odpowiedź na nie w formie pisemnej. Ustaliliśmy, że pytania z naszej strony również w formie pisemnej trafią do starostwa. Po kolegium doszliśmy do wniosku, że to bezcelowe, że tracimy czas, pieniądze, na walkę z wiatrakami. Doszliśmy do wniosku,że ostatecznie tych pytań nie prześlemy.

Dzisiaj spotkała nas miła niespodzianka, która kompletnie wywróciła nasz system wartości w sprawie kulis istnienia nielegalnego wysypiska. Sekretariat starostwa sprawił, że pomiędzy szefem naszej redakcji, a Panem Starostą doszło do bardzo konkretnej rozmowy, pierwszej od wielu miesięcy.

Pan Starosta wraz z pracownikami przygotował bardzo ważny dokument, który praktycznie wyjaśnia całościowo sprawę wysypiska. Dokument zawiera wszystkie informacje, które dotyczą istnienia i historii  wysypiska, działań prawnych samorządów, służb mundurowych itd.

To jedyne w tej chwili kompendium wiedzy, którą oczywiście jako pierwsi i jedyni publikujemy!

Starostwu bardzo dziękujemy, za wykonanie tytanicznej pracy, doceniamy ile sił i czasu poświęciliście Państwo przygotowaniu tego dokumentu. Doceniamy też słowa Pana Starosty, który wyraźnie okrzepł i stał się twardym negocjatorem. To chyba cieszy nas najbardziej.

Na tym dokumencie informacyjna rola TOKiS-a właśnie się kończy, wbrew opiniom, że nasza redakcja za wszelką cenę chce zniszczyć dobrą firmę – to bzdura, odpowiadamy. Nie interesuje nas ta firma, za to ważne dla nas jest bezpieczeństwo mieszkańców. Firma budzi obawy i uwaga…, tak pozostanie, ponieważ

NIE ISTNIEJĄ NARZĘDZIA PRAWNE, KTÓRE ZMUSZĄ PREZESA FIRMY DO TEGO, ABY UTYLIZOWAŁ TĘ KUPĘ „SYFU”!!!

Wiemy jedno, najbliższe wybory samorządowe czy to do gminy, czy do powiatu powinny wygrać te osoby, które dadzą nam gwarancję na to , że Nasze miasto POZBĘDZIE SIĘ KŁOPOTLIWEGO SĄSIEDZTWA.

Powtarzamy kolejny raz, UWAŻAMY, ŻE PANU PREZESOWI FIRMY HYDROTOR NIE KTO INNY A MIESZKAŃCY TUCHOLI POWINNI ODEBRAĆ HONOROWY TYTUŁ, PONIEWAŻ SPRAWIŁ, ŻE  ŻYJĄ W NIEŚWIADOMOŚCI STAŁEGO ZAGROŻENIA!!!

Po siedmiu latach, redakcja TOKiS – PRESS, kończy sprawę nielegalnego wysypiska w Hydrotorze.


(red.)

(mrf.)

(af,)

(T-P Patrol)

TOKiS – PRESS TV

Fot. t-p

Dron – a.w

Teleobiektyw: g.m