Z archiwum TOKiS-a. Zaprzepaszczone szanse – Skorpion – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

Z archiwum TOKiS-a. Zaprzepaszczone szanse – Skorpion

O tym samolocie od lat krążą legendy. Postanowiliśmy przyjrzeć się tej sprawie, umieszczając ją w dziale „Z Polski…”. Cofamy się do lat dziewięćdziesiątych.

Samolotów tego typu nie ma jeszcze żadna armia świata, ale będą one stanowić podstawę wyposażenia sił lotniczych w XXI wieku” – orzekli na początku lat 90. polscy wojskowi namówieni przez Ryszarda Leję, dyrektora PZL Okęcie, i postanowili, że zbudują samolot pola walki Skorpion. Skorpion miał zwalczać czołgi, które – wedle wyobrażeń naszych wojskowych – nadal są najważniejszym rodzajem broni. Dlatego popyt na Skorpiona oszacowano z rozmachem – polska armia miała otrzymać 200-250 takich samolotów. Rozpoczęcie prac wymagało drobnostki – zamówienia rządowego wartego 300 mln zł, a docelowo około 5 mld zł.


Firma PZL Okęcie twierdzi, że zainwestowała w projekt „Skorpiona” milion dolarów. Tym razem wojskowi znudzili się własnym pomysłem, zanim jeszcze powstały prototypy Skorpiona. Świadectwem projektu sprzed kilku lat jest makieta samolotu stojąca w hangarze fabryki na Okęciu.

 

Fot.Paweł Brzeziński

Skorpion był nazwą polskiego samolotu pola walki, a właściwie nie samolotu ale projektu samolotu który to był opracowywany w PZL Okęcie. Projekt samolotu „Skorpion” właściwie nigdy nie stał się rządowym programem strategicznym, choć raz zapadła pozytywna decyzja kiedy to latem 1993r ówczesny wicepremier do spraw gospodarczych Henryk Goryszewski powołał zespół ekspertów celem ocenienia projektu pod względem zadań stawianych nowoczesnym samolotom bojowym jak i realności realizacji tego projektu. Zespół wydał opinię pozytywną, co przyczyniło się do dalszej realizacji projektu.

 

Niestety wkrótce rząd się zmienił a nowy zawiesił wykonanie decyzji, co w praktyce spowodowało uśmiercenie projektu zanim tak naprawdę powstał. Warto byłoby się zastanowić na ile ten projekt tak naprawdę był realny, pamiętajmy, że mówimy o Polsce początku lat 90, kryzys gospodarczy i bolesne przestawienie gospodarki na tory kapitalizmu nie stanowiły odpowiedniego tła dla tak kosztownego przedsięwzięcia, na którym pośliznęło się kilka znacznie bogatszych krajów niż Polska.

 

Należy także brać pod uwagę poziom techniczny polskiego przemysłu lotniczego który plasował się na poziomie zachodniego z lat 70-tych. Pół wieku rosyjskiej dominacji dosyć skutecznie ograniczało wszelkie rodzime pomysły wstawiając na ich miejsce nie pierwszej młodości konstrukcje rosyjskie . Projekt „Skorpiona” był bardzo ambitny i nowoczesny wymagał zastosowania technologii, której nigdy nie stosowano w Polsce i w której nie mieliśmy żadnych doświadczeń min. skorpion miał być zbudowany z kompozytów w technologii przypominającej stealth (niewykrywalność dla radaru), a system sterowania miał być typu fly-by-wire (bez mechanicznych lub hydraulicznych połączeń z powierzchniami sterowymi). Potrzebne technologie były oczywiście na zachodzie, ale do czasu ogłoszenia poprawki Browna polskie zakłady nie miały do nich dostępu.

 

Oczywiście trudności były ogromne, ale należy zdawać sobie sprawę co oznaczała rezygnacja z tego projektu, tylko realizacja nowoczesnego samolotu mogła zatrzymać w krajowym przemyśle lotniczym w większości źle opłacanych konstruktorów i inżynierów, „Skorpion” mógł spowodować także napływ do polskiego przemysłu lotniczego nowoczesnej technologii z zachodu, a napewno by spowodował rozwój rodzimych rozwiązań.

 

Niestety tak się nie stało, należy tylko mieć pretensję do PZL Okęcie że zmarnowało szansę którą być może miało. Koncepcja polskiego samolotu pola walki została opracowana mniej więcej w tym samym czasie, kiedy pojawiły się podobne koncepcje na zachodzie i według opinii ekspertów projekt „Skorpiona” był jednym z bardziej udanych pomysłów na tego typu samolot. Pierwsza wersja „Skorpiona” była gotowa już w grudniu 1988r i przedstawiona przez zespół konstruktorów pod kierownictwem mgr. inż Andrzeja Frydrychewicza, pomocne w tym było doświadczenie, jakie zespół zgromadził podczas projektowania samolotu szkolno-treningowego PZL-130 Orlik.

 

Skorpion miał być dwusilnikowym jednomiejscowym samolotem szturmowym bezpośredniego wsparcia służącym do zwalczania sił pancernych, trudnym do zniszczenia z ziemi i z powietrza. W związku z tym ma być przede wszystkim bardzo zwrotny i mieć możliwość krótkiego startu i lądowania.

 

W pierwszej wersji przewidywano że do wystartowania wystarczy rozbieg 250m, a do lądowania dobieg 220m. Samolot byłby wyposażony w napęd turbośmigłowy i osiągał prędkość640 km/h. jego uzbrojeniem miało być m. in. szybkostrzelne działko kal 30mm z zapasem 750 sztuk amunicji oraz pociski rakietowe i bomby wszystko to ważyłoby 2t. W 1991r projekt „Skorpiona” uległ zmianie, przede wszystkim zwiększono szybkość samolotu i udźwig. W nowej wersji skorpion miał rozwijać prędkość1000 km/hi zabierać 4t uzbrojenia. Te nowe wymagania przyczyniły się do radykalnej zmiany koncepcji napędu, napęd turbośmigłowy został zastąpiony napędem turbo wentylatorowym. Silniki jakie planowano zastosować w „Skorpionie” to turbo-wentylatorowe LF 507 amerykańskiej firmy TEXTRON LYCOMING są one przystosowane do trudnych warunków.

 

W czasie prób w hamowni, przepuszczono przez nie 15t piasku i silnik nie stracił mocy, sześć takich silników to trzech prototypów „Skorpiona” producent zobowiązał się przekazać nieodpłatnie a następnie powoli przenosić ich produkcję do kraju tak że setny silnik byłby w całości wyprodukowany przez Zakłady WSK Rzeszów.

 

Skorpion miał osiągać pułap operacyjny10 km, jego maksymalna prędkość wznoszenia miała wynosić 95 m/s zakręt o 180 stopni miał wykonywać w czasie 5s, długość rozbiegu po nawierzchni trawiastej miała wynosić 400m promień działania 300km (1h walki). Samolot miał mieć następujące wymiary długość – 12.1m rozpiętość skrzydeł 10m, wysokość – 4m. Głównym elementem płatowca miał być centropłat, do którego miały być mocowane pozostałe elementy samolotu szczątkowy kadłub, zewnętrzne części skrzydeł, gondole silników i usterzenia. W konstrukcji płatowca miały być zastosowane materiały kompozytowe z włókien węglowych.
Centropłat zastępuje środkową i tylną część kadłuba. Miał zawierać wielokomorowy zbiornik paliwa o pojemności 35000 dm sześciennych. Ochronę przed eksplozją miała zapewnić pianka poliuretanowa, przed przestrzeleniem masa samo-uszczelniająca. Szczątkowy kadłub miał być przymocowany do centropłatu i miał zawierać kabinę pilota. W konstrukcji kadłuba widać pewne elementy technologii stealth (boki kadłuba zbiegają się ku górze i ku dołowi)
Skrzydła są złożone z części centralnej o grubym profilu i dużym skosie i są wyposażone w sloty Fowlera.
Kabina pilota, znajdować się miał w niej wyrzucany fotel typu Martin Baker 10a i wyposażenie awioniczne. Ściany kabiny miały być wykonane z kompozytu, który miał zapewnić osłonę przed pociskami o kalibrze do 12.7mm. W skład awioniki wchodziłyby zintegrowany system nawigacyjno-celowniczy, do którego przyłączone byłyby trzy systemy nawigacyjne m. in. GPS, system nawigacji satelitarnej, MLS mikrofalowy system lądowania i dalmierz laserowy. Do wyposażenia awionicznego miała należeć także nowoczesna stacja radiolokacyjna firmy Thomson. służąca do obserwacji terenu pod samolotem.
Usterzenie przednie poziome miały być umieszczone blisko kabiny pilota, tylne dwa stateczniki pionowe z ruchomymi sterami kierunku oraz dwa stateczniki poziome.
Podwozie wciągane hydraulicznie w locie, koła miały mieć ogumienie niskociśnieniowe ułatwiające start z trawiastych lotnisk.
Instalacja hydrauliczna miała być zasilana przez dwie pompy służące do napędu układu sterowania powierzchniami aerodynamicznymi i mechanizmami podwozia.

Układ sterowania ma być typu fly-by-wire wyposażony w komputer sterujący pracą siłowników hydraulicznych. Układ sterowania miła opracować firma Lear Astonics.
Instalacja elektryczna prądu stałego o napięciu 28V zasilana z dwóch generatorów. Dwie przetwornice prądu przemiennego, 3 fazowe na napięcie 360V i częstotliwość 400hz.
Uzbrojenie stałe i wymienne, pierwsze t szybkostrzelne 5-lufowe działko kal 25mm z zapasem 250 sztuk amunicji, przeznaczone do atakowania celów nieopancerzonych lub słabo opancerzonych, uzbrojenie wymienne o masie 4t miało być podwieszane na belkach pod centropłatem.
Napęd Silniki LF 507 amerykańskiej firmy Textron Lycoming odpowiadające amerykańskim normom wojskowym i normom NATO. Wyróżniają się konstrukcją modułową ułatwiającą naprawy w warunkach polowych mało kosztują i są niezawodne, są także dostosowane do lotu odwróconego i odporne na przeciążenia do 10g siła ciągu wynosi 33 KN każdy. Zamontowane będą w specjalnych gondolach nad centropłatem. Takie rozwiązanie ułatwia maskowanie gorących części samolotu dla zmylenia rakiet naprowadzanych na podczerwień i zmniejsza również zasysanie ciał obcych z powierzchni ziemi podczas startu i lądowania.

Kolejny zmarnowany projekt, czas i pieniądze.


(red.)

Materiał opracowany na podstawie
artykułu Tadeusza Szafarza z gazety
Wojskowy Przegląd Techniczny
i Logistyczny nr 1/1995r