Ślimacze tempo prac przy Krzywej w Tucholi

Ulice: Kościelna i Krzywa w Tucholi, to obecnie obraz nędzy i rozpaczy, czego nikt nie rozumie. A po remoncie miało być tak pięknie, tak sprawnie z myślą o dobru okolicznych mieszkańców. Nic podobnego się nie dzieje, przebudowa zamarła!

Od dłuższego czasu Krzywa jest wąskim gardłem w systemie arterii miejskich, a to za sprawą remontu, któremu nie ma końca. Wściekli są mieszkańcy, wściekli są kierowcy, którzy tą drogą ułatwiali sobie przejazd do centrum miasteczka. Złośliwi twierdzą, że powodem jest rozgrzebanie innej budowy, która musi być zakończona za kilka dni, a i tam końca nie widać. O czym mowa? O Szkole Podstawowej nr. 1. Zakładając, że to tylko plotka (akurat), nic nie tłumaczy sytuacji przy Kościelnej i Krzywej. Miasto uważa, że tej bulwersującej sprawy nie dostrzegają mieszkańcy?

Naiwne. Sprawę można rozważać z kilku punktów widzenia, może to zbytnia pazerność firmy realizującej zadanie, która zwyczajnie nie potrafi się „rozdwoić”, a może zwyczajne niedbalstwo i to kilku instytucji. Druga możliwość oznacza tylko jedno – usunąć firmę z placu budowy i ogłosić nowy przetarg, podobnie jak stało się to z ukończonym już obecnie nowym budynkiem OPS-u, kiedy jedna z firm rozpoczynających inwestycję zwyczajnie się „wyłożyła”.

Pomijając już niefrasobliwość wykonawcy,zadajmy sobie proste pytanie, gdzie jest kontrola miejskich urzędników? Po wyborach samorządowych w… burakach.

_______________________

(mrf.)