Solaria na cenzurowanym!

Jeżeli na ulicy zobaczymy damę w kolorze bilirubiny, z białymi plackami za uszami, to przynajmniej będziemy wiedzieli, że jest pełnoletnia i korzystała z solarium. Jeżeli dostanie czerniaka, będzie to jej wybór i zarobek grabarza.

Oczyma wyobraźni już widzimy wściekłość klientek i prowadzących ten rodzaj usług, którym właśnie skończyło się eldorado.

16 lutego 2018 roku uprawomocniła się ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami korzystania z solariów. Osoby niepełnoletnie nie będą mogły już z nich korzystać. Obowiązywać będzie całkowity zakaz reklamy i promocji takich usług. Za brak informacji z ostrzeżeniem o negatywnych skutkach ekspozycji na promienie UV będzie grozić kara od 1 tys. do 50 tys. złotych.

O tej drastycznej zmianie prawa przekonały się dzisiaj solaria z Kościerzyny, do których wkroczyli inspektorzy SANEPIDU.

Według nowego prawa z naświetlania lampami korzystać będą osoby powyżej 18 roku życia, dodatkowo aa żądanie obsługi, będzie się musiała wylegitymować. Konie z promocjami cenowymi i kuszeniem „nowymi lampami. Solaria nie będą mogły być promowane w mediach (telewizji, radiu, prasie i w internecie). Nie będzie też można umieszczać reklam ani wielkoformatowych plakatów na terenie obiektów sportowo-rekreacyjnych, szkół, kin oraz w miejscach użyteczności publicznej.

W całej tej pozornej aferze nie ma nic dziwnego, skoro zdecydowaliśmy się na całkowite ubezwłasnowolnienie wchodząc do euro-kołchozu, to z całym dobrodziejstwem inwentarza, w kwestii salariów mają tak samo. I to aż dziwne, ze w kwestii solariów, Polska dołączyła do unii dopiero teraz.

Co jest powodem takich zmian? Już wspominaliśmy – umieralność z powodu czerniaka skóry jest u nas aż o 20 proc. wyższa niż w Unii Europejskiej, a w latach 1994-2014odnotowano dwukrotny wzrost zachorowań na  czerniaka złośliwego, zwłaszcza u młodych kobiet. Ile można poświęcić dla urody? Życie? Kwestia gustu.


(red.)

Fot. ccma.cat