ŚWIETNY KONCERT, MARNA FREKWENCJA, A PODOBNO W TUCHOLI NIC SIĘ NIE DZIEJE?

To swoisty fenomen, nie interesują nas żadne rozrywki, kultura i sztuka ogranicza się do „zeżarcia” sztuki mięsa z rożna, a ciągle słychać utyskiwania, że oto” w Tucholi panie, to nic się nie dzieje”!


Otóż dzieje się i to całkiem sporo, trzeba tylko ruszyć się,poczytać repertuar, np. w tokis.pl, lub na plakatach rozmieszczonych w całym mieście i już można miło i przyjemnie spędzić wolny, ciężko zapracowany w ciągu tygodnia czas. Jednak, komu by się chciało…, prawda?

A była jedyna i niepowtarzalna okazja wzniesienia się ponad przeciętność i skorzystania z oferty parafii p.w. Bożego Ciała w Tucholi, a w tamtejszym kościele, trwa właśnie Letni Festiwal Organowy. Pojawiają się w nim niezwykłe talenty, niezwykli wykonawcy z repertuarem, który jednych usypia, innych wprawia w stan nirwany. Tych drugich, jak się okazuje, jest ledwie garstka,ale lepiej zagrać dla nich, niż do armii sióstr i braci śpiących. Przyglądaliśmy się nagłej ewakuacji wiernych, którzy po wieczornej Mszy Św. uciekali do domu co sił w nogach. Może to magia telewizyjnych „Wiadomości”? Ci, którzy zostali, mieli prawdziwą ucztę, bo właśnie dzisiaj i właśnie dla nich zagrała świetna organistka, pani Hanna Dys, którą zapowiadaliśmy od tygodnia.

W interpretacji pani Hanny usłyszeliśmy:

Fantazję f-moll op.20 Johanna Petersa Emilusa Hartmanna

Fantazję Chorałową „Was Gott thut ist wohlgethan” Daniela Magnusa Gronaua

Kapitalne wykonie Prelidium i fuga d-moll BWV 539, chorał Allein Gott in der Hoh sei Ehr BWV 662

Johanna Sebastiana Bacha

Taniec wieszczki cukrowej oraz Marsz z baletu „Dziadek do orzechów”

Piotra Czajkowskiego

Róże św. teresy op. 9 nr 3

Feliksa Nowowiejskiego

Przepiękny koncert, dla tych, którzy byli, stracona okazja dla tych, którzy wybrali lenistwo umysłowe z… wygody, na korzyść Disco – Polo?


(red.)