Szefowa MSW Teresa Piotrowska w Tucholi (foto, wideo)

Pani minister długo kazała na siebie czekać, tym samym ostatni czwartek (30.10) mocno dał się we znaki wszystkim lokalnym redakcjom, komplikując im pracę.

Minister MSW Teresa Piotrowska odwiedziła Tucholę. Pierwszy punkt jej wizyty obejmował lokalną komendę policji, gdzie minister spotkała się z komendantem powiatowym – Krzysztofem Bodzińskim. Nie znamy przebiegu tej rozmowy i możemy oprzeć się wyłącznie na wypowiedzi gościa, co utrwaliliśmy na zapisie wideo ( do wysłuchania fragment wizyty, zanim media opuściły gabinet burmistrza).

Nie mamy informacji o tym, czy minister Piotrowska odwiedziła plac budowy nowej komendy, prawdopodobnie nie, ze względu na zbyt późną porę. Przed dziewiętnastą dotarła wreszcie do Urzędu Miasta i Gminy w Tucholi.

Wyjątkowego gościa przywitał burmistrz, wręczając pani minister piękny bukiet róż. W gabinecie burmistrza, przy wspolnym stole zasiedli:  Halina Janowska – Giłka, senator Andrzej Kobiak, poseł Jarosław Katulski, Anna Nieżórawska (asystent posła), komendant PSP Tuchola Waldemar Kierzkowski, przewodniczący rady powiatu Michał Mróz, proboszcz parafii w Rudzkim Moście Wiesław Herold.

Rozmowie przysłuchiwali się przedstawiciele wszystkich lokalnych mediów. Burmistrz wielokrotnie podkreślał świetną współpracę ze strażakami i policjantami. Wspomniał o modelowym działaniu monitoringu miejskiego, co do którego TOKiS miał wielokrotne uwagi. Burmistrz chwalił również młodzieżowe drużyny pożarnicze, które stanowić mają rzekomo sposób na odciągniecie młodzieży od pokus oscylujących wokół narkomanii. Właśnie ten problem poruszył poseł Katulski, który szczególny nacisk położył na nielegalne plantacje środków odurzających, które stały się plagą powiatu.

Uzmysławiał zebranym fakt, że istnieć muszą jakieś sprzyjające warunki po temu, że „producenci” tak licznie zadomowili się właśnie u nas. Ciekawe stwierdzenie, nie dające większych złudzeń na to, że będzie to spory problem dla policjantów. Do tej sprawy ustosunkował się również burmistrz przypominając przestępczą działalność jednego z byłych  pracowników swojego urzędu, ściślej pionu ochrony środowiska.  Do sprawy narkomanii ustosunkował się również Wiesław Herold – proboszcz parafii Rudzki Most, przypominając działania Kościoła w tej sprawie.

Panującą podczas spotkania atmosferę zmienił odrobinę TOKiS – PRESS, zadając minister MSW pytanie dotyczące technologii LRAD, którą rząd Donalda Tuska sprowadził do Polski, aby rozbić ewentualne zamieszki np. w Warszawie. Próbowaliśmy dowiedzieć się jaką wiedzę w tej materii ma minister Piotrowska i czy planowane jest sprowadzenie kolejnych takich pojazdów. Niestety, minister kompletnie nie orientuje się w sprawie. Jej szczerość przyjęliśmy ze zrozumieniem, wszak piastuje to stanowisko zaledwie trzy miesiące. Dla naszych czytelników i oczywiście do wiadomości pani Minister,  podajemy kluczowe informacje,  dotyczące tej niezwykłej… broni, której policja może użyć przeciwko demonstrantom, czyli być może… niezadowolonym z pracy władzy obywatelom!

28 maja, podczas Dni Gniewu, po raz pierwszy zobaczyliśmy urządzenie o nazwie LRAD – czyli Long Range Acoustic Device (Urządzenie akustyczne dalekiego zasięgu). To narzędzie tortury może kierować wiązkę fal dźwiękowych na wybraną osobę w tłumie, powodując u niej utratę słuchu (czasem trwałą). Urządzenie może spowodować pęknięcie bębenków, krwawienie ucha wewnętrznego, a także powstanie tętniaków i śmierć.

Na dwóch demonstracjach, które odbyły się w ramach Dni Gniewu, przemawiający poruszyli m.in. temat marnotrawienia publicznych pieniędzy na narzędzia społecznej kontroli, na nadmiar sił policyjnych, by chronić prezydentów i poddawać represjom demonstrantów. Gigantyczne środki przeznaczone na militaryzm i eskapady wojenne w czasie, gdy rząd zawsze twierdzi, że „nie stać nas” na niezbędne wydatki społeczne, jak służba zdrowia, mieszkalnictwo komunalne, czy edukacja. Jako podatnicy płacimy na utrzymanie systemu, ale o budżecie decydują politycy dążący do prywatyzacji i komercjalizacji publicznych zasobów, w celu wzbogacenia nielicznych, a nie całego społeczeństwa. Właśnie ci politycy podejmują decyzje o wydawaniu naszych pieniędzy na takie urządzenia, jak LRAD. (za http://cia.media.pl/)

Według danych podawanych przez firmę American Technology Corporation, producenta urządzenia, LRAD jest w stanie skupić wiązkę fal dźwiękowych tak, by w odległości ponad 500 metrów ustny komunikat był w pełni słyszalny. Maksymalne natężenie dźwięku może osiągnąć 151 dB (próg bólu zaczyna się od 125 dB, ale uszkodzenie słuchu może już nastąpić przy długotrwałych natężeniach rzędu 90 – 95dB). Ukierunkowanie fal sprawia, że obsługujący urządzenie nie są narażeni na szkodliwy poziom dźwięku. Wiązka fal dźwiękowych może być też nakierowana na jedną osobę w tłumie, powodując u niej utratę słuchu (czasem trwałą), podczas gdy ludzie stojący obok nie doznają obrażeń.

Drugie pytanie TOKiS-a dotyczyło kwestii wyposażenia tucholskich policjantów w nowe radiowozy. Minister zapewniła, że nowa komenda policji w Tucholi otrzyma nowe wyposażenie i istnieje możliwość, że do naszych „szeryfów” trafią również nowe radiowozy.

____________________

(red.)

RSS
Follow by Email
Facebook