Szpital, czy maszynka do zarabiania pieniędzy?

Szpital Tucholski, to podobno nasza miejsko – powiatowa duma. Cieszymy się z tego, że w razie potrzeby uzyskamy w nim najlepszą z możliwych pomoc. Można nawet odnieść wrażenie, że spółka ma jeszcze większe aspiracje i chce w naszym mieście stworzyć klinikę?

A to za sprawą sprzętu, którym władze szpitala chwalą się na lewo i prawo. Jednak można mieć co do tego obawy już na samym wstępie, kiedy odwiedzimy internetową witrynę zacnej instytucji, która już za chwilę spadnie z piedestału, gdzieś w okolice firm, które z równie dobrym skutkiem zarabiają pieniądze na… usługach.

remont

Czy można odczuwać satysfakcję z tego, że wchodząc do szpitala można potknąć się o kubeł z farbą? Okazuje się, że tak i trzeba się jeszcze z tego cieszyć! Kiedy się potkniesz i złamiesz nogę, z pewnością ponownie się ucieszysz z tego, że spędzisz minimum 1,5 godziny w gorącym korytarzu bez wentylacji, na  krzesełku odlanym z tworzywa, którego używa się do produkcji kubłów na śmieci, przed zamkniętymi drzwiami do izby, bodaj przyjęć. Jeżeli ci się to nie podoba, to zdychaj, chyba że…, masz pieniądze! Jeżeli jesteś tym szczęśliwcem, pożyjesz jeszcze trochę, ponieważ stać cię będzie na płatne usługi w Twojej lecznicy, która doprowadziła do zapaści finansów  Twój powiat. Jeżeli masz jeszcze więcej szczęścia, to może przyjmie cię lekarz, który mówi płynnie w Twoim języku i jest douczony.

Jak to, płatne? Co autor wygaduje! Przecież nie po to płacę składkę zdrowotną w piramidzie finansowej zwanej ZUS-em, aby teraz…, nie, to niemożliwe!

A jednak…

Szpital Tucholski zrobił sobie zakup – „wypasione” USG. Skąd miał pieniądze? Pewnie uczciwie zarobił, bo z pewnością nie z zapomogi, którą poszczególne gminy w wysokości ponad 100 000 złotych musiały wysupłać ze swoich budżetów, na remonty, które „mają dać Pacjentowi satysfakcję”, jak czytamy w witrynie internetowej szpitala – „zarabiacza”.

USG, jakie jest każdy wie, kto ma z tym problem, może sobie obejrzeć albo „na żywo” (wersja dla zamożnych), albo poprzez „GOOGLE” – wersja dla ubogich.

Najlepsze w tym jest to, że aby skorzystać z maszynerii, trzeba „zabulić”, aby dostać się do niej bez kolejki, lub czekać do rychłej śmierci, oczywiście w kilometrowym „ogonku”, dokładnie tak, jak za czasów komuny po… masło, czy papier toaletowy.

Jednak to nie wszystko, ponieważ jeżeli naprawdę się rozchorujesz,  zapłacisz za wszystko według cennika. Przykładowo, jeżeli jesteś kobietą i musisz wykonać kompleksowe zabiegi dolnej części układu rozrodczego bez pw ( jeden Bóg wie czym jest „pw”), zapłacisz okrągłe – 16224,00! Czy już dostałeś/aś zawału? Uważaj, nie warto, ponieważ w tym przypadku kwoty zaczynają się od 3000 złotych i to w schorzeniach naczyń ( nie, nie kuchennych, a krwionośnych). Z kardiologami chyba jest krucho, bo tutaj cennik wymownie milczy. Optymistycznie zakładamy jednak, że szpital posiada defibrylator w dodatku sprawny. Jeżeli nie, pozostaje Eurocopter – śmigłowiec LPR-u z Bydgoszczy i… modlitwa.

Poznaj szczegółowy cennik, ale w trosce o Twoje samopoczucie proponujemy…, zażyj coś na uspokojenie i tę poradę masz za darmo.

„Kliknij” obrazek i  porzuć wszelką nadzieję.

cennik

_______________________

(mrf.)

RSS
Follow by Email
Facebook