Ta książka to DYNAMIT! Adam Węsierski i Jego nowe dzieło! – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

Ta książka to DYNAMIT! Adam Węsierski i Jego nowe dzieło!

Zajmuje się historią Borów Tucholskich oraz działalnością opiekuńczo – wychowawczą, społeczną,polityczną kapłanów pomorskich, stowarzyszeń religijnych działających w ramach Akcji Katolickiej, a to zaledwie wycinek tego, czym zajmuje się jeszcze –Pan ADAM WĘSIERSKI.

Jednak największą pasją dokumentalisty jest historia i tej od lat pozostaje wierny. Autor mnóstwa książek, które stały się kapitalnym, historycznym zapisem przeszłości. I wreszcie pojawił się biały kruk, bo zdobycie tej książki nie było łatwe – Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Tucholi 1945 – 1954.

Ta książka to prawdziwy dynamit i trudno się dziwić temu, że duchy przeszłości, próbują dać o sobie znać jeszcze dzisiaj.

Książka bez pardonu rozprawia się  nie tylko z orężem komunistycznego reżimu, ale również z kadrami i elitami tamtej władzy. Tuchola i jej okolice, to nie tylko folklor, zbieranie miodu, rękodzieło, czy wzdychanie do przepięknej natury, to mnóstwo brudu, który wreszcie po latach został „szczyszczony” treściami, na kartach tej książki. Jeżeli przyjąć , że ta jest początkiem serii, czeka nas prawdziwa, historyczna rewolucja w naszym miasteczku, wiele osób dozna szoku. Prawdopodobnie…, część historii naszego miasta trzeba będzie napisać od nowa.

Prócz zarysu rzeczywistości tamtych lat, książka zawiera życiorysy dawnych aparatczyków, konfidentów, morderców i w niektórych przypadkach, kompletnych wariatów, zachłyśniętych ideą.

Z książki dowiadujemy się, że dawna władza bardzo pilnie wykonywała wytyczne w porozumieniu z „towarzyszami”, można się z niej również dowiedzieć tego, kto kogo próbował i to w centrum Tucholi wysadzić granatem w powietrze, kto w stanie upojenia popełnił samobójstwo itd.

Na okładce woluminu widnieje dopisek i to bardzo wymowny – „ŚCIŚLE TAJNE” i rzeczywiście,dzięki kapitalnemu historykowi tajne staje się jawnym, a ta książka powinna przewinąć się przez każdy dom w naszym powiecie. Po lekturze, ta Mała Ojczyzna stanie się zupełnie inna. Jednak nie warto popadać w jakiś popłoch, to już tylko historia, współcześni nie są odpowiedzialni za przeszłość swoich przodków, ale mają prawo wstydzić się, że było tak, jak było.

Historia naszego miasta po 65 roku, gdyby powstała książka poświęcona tamtym czasom, nie byłaby już dynamitem, a bombą atomową w dodatku wzmocnioną, z niecierpliwością na to czekamy.

Polecamy lekturę najnowszego dzieła Pana Adama Węsierskiego, znakomita, wyjątkowo cenna pozycja książkowa, powinna znaleźć się w każdej tucholskiej biblioteczce.


(red.)