Tak nową inwestycję potraktował jeden z kierowców… (Aktualizacja)

To przykre, nie ma wytłumaczenia dla osoby, która staranowała jedną z nowych latarń przy ledwie ukończonej inwestycji drogowych Burmistrza Tucholi. Jak będzie ona wyglądała za rok? Jak ruina?

Od samorządów wymagamy wiele, takie jest wilcze prawo mieszkańca miejscowości, który wynajął sobie swoich przedstawicieli, by właśnie oni bili się o niego i jego sprawy. Jedną z ważnych inwestycji jest przedłużenie Cegielnianej w Tucholi, która to ulica prowadzi do okolic bramy wjazdowej dawnego Stolbudu.  Jeden z oburzonych sytuacją mieszkańców naszego miasteczka poinformował nas o zdarzeniu, które miało miejsce właśnie tam.

Udaliśmy się na wizję lokalną,to co zobaczyliśmy było dla nas wyjątkowo przykre, zwłaszcza, że zaledwie kilka dni temu pokazaliśmy całość, ciesząc się wyremontowaną ulicą i jej infrastrukturą.

O zdarzenie zapytaliśmy oficera prasowego KPP w Tucholi, funkcjonariusz obiecał nam opowiedzieć o zdarzeniu coś więcej, zakładając, że jakieś zgłoszenie trafiło do komendy. Nie ukrywajmy tego, nasza redakcja jest wstanie znaleźć sprawcę i to bardzo szybko,ale nie będziemy wchodzić w kompetencje służb.

Aktualizacja.

I już wiemy coś więcej o tym zdarzeniu. Udało nam się uzyskać nowe informacje z KPP w Tucholi z których wynika,że przyczyną tej kolizji było rzekomo zwierzę, które wtargnęło na ulicę. Kierowca wybrał… latarnię, kto wie, może wystarczyło jechać trochę… wolniej?

Obejrzyjmy efekty działania kierowcy…


(red.)