Tej nocy posypały się skargi na Przedsiębiorstwo Komunalne w Tucholi, przekroczyło ono wszelkie granice przyzwoitości

Można śmiało powiedzieć, że ze środy na czwartek (ostatniej nocy) tucholskie PK przeszło samą siebie. Przy ulicy Warszawskiej, urządziło prawdziwe piekło okolicznym mieszkańcom. Nasi Czytelnicy doskonale wiedzą, że każdego wieczoru, do wczesnych godzin rannych dnia następnego, trwa aktualizacja naszego portalu, który jest czynny całą dobę. Wiedzieli, że jesteśmy na posterunkach i zareagujemy natychmiast.

W naszej redakcji około godziny 22:30 zawrzało, oburzeni mieszkańcy Warszawskiej w Tucholi relacjonowali nam na bieżąco, co się dzieje. Pomimo późnej pory i ogromu pracy, zdecydowaliśmy się wysłać jeden z naszych  wozów reporterskich uzbrojony w kamery. Dotarł na miejsce w kilka minut, to, co działo się później ukazuje film z miejsca zdarzenia. PK ponownie podpadło, bez poinformowania mieszkańców o przygotowywanych pracach, zrobili to, co zawsze, kolokwialnie mówiąc – kocioł.

Zachowanie panów pracujących na drodze pozostawia wiele do życzenia, a ich kultura osobista znajduje się na poziomie jaskiniowców, którym zamiast kamiennych pięściaków, wręczono do rąk w miarę nowoczesny sprzęt. Oby nie zrobili sobie nim krzywdy. Nasza redakcja nie pozostawi tej sprawy własnemu losowi, zareagujemy wielowątkowo i to bardzo stanowczo. Będziemy również bardzo pilnie przyglądać się pracy PK w terenie, ze szczególnym naciskiem na „brygady” remontujące ulice w całej gminie. TOKiS – PRESS jest medium całkowicie niezależnym, obywatelskim i samofinansującym się, PK natomiast, utrzymujemy z naszych danin my wszyscy, innymi słowy, to mieszkańcy są właścicielami tej firmy, ta jednak w tym przypadku, działa przeciwko nim, to niedopuszczalne. W naszej ocenie, ktoś za to zdarzenie powinien ponieść surowe konsekwencje.


(red.)

(mrf.)