Telepizza, czyli pyszne, "niezdrowe" jedzenie na miejscu i na wynos

Lokal usytuowano w Rudzkim Moście. Trafić można do niego z zamkniętymi oczyma, lub nawet będąc niewidomym. Jak? Po zapachu, a gwarantujemy, że aromat przeróżnych ingrediencji roznosi się tak daleko, że zapewne nawet niedźwiedzie brunatne z Białowieży zwabione zapachami już się wybudziły i wykałaczkami myją zęby.

 

Porzućcie wszelką nadzieję ci, którzy pragniecie schudnąć! Miła, uśmiechnięta obsługa „smakuje” równie doskonale, co serwowane dania.

Surowe, ale przytulne wnętrze zachęca do tego, aby usiąść w fotelu.

Rozproszone światło, i ten zapach…, czujecie?

W oczekiwaniu na danie główne…, pyszna kawa serwowana ze świetnej zaparzarki.

Przestronne, a jednocześnie kameralne wnętrze przyciąga.

Chwilę oczekiwania umila prasa, jak za starych, dobrych lat, kiedy parasol nazywano… deszczochronem, a krzesło… siedziskiem gładkim płaskim, tylko sztampy brak. Cóż…, nie można mieć wszystkiego.

TOKiS – PRESS poleca: tanio, pysznie, niezdrowo i aromatycznie, czyli tak, jak być powinno!

(red)