TEMAT DNIA. Nowoczesna i KOD to wydmuszka WSI

Gościem Tematu Dnia był Stanisław Michalkiewicz, który w rozmowie z Piotrem Otrębskim odniósł się do tego, w jaki sposób działa w Polsce agentura wpływu i czy wydarzenia w Sejmie są inspirowane z zewnątrz.


– Polska niewątpliwie ma wrogów. Sam bym kilku wskazał. Jest bardzo wyraźna kolizja interesów polskiego i żydowskiego. Organizacje Żydowskie i Izrael próbują obrabować Polskę pod pretekstem tzw. roszczeń majątkowych. Jest też pewna kolizja interesów niemieckiego i polskiego. Są pewne oczekiwania od strony rosyjskiej. Rosja chciałaby, żebyśmy my Polacy zgodzili się na status bliskiej zagranicy – mówił Stanisław Michalkiewicz

Pytany o to, czy Platforma Obywatelska, .Nowoczesna, czy Komitet Obrony Demokracji są organizacjami sterowanymi z zewnątrz, stwierdził:

– Żeby to wyjaśnić, trzeba cofnąć się w czasie do połowy lat 80. Kiedy Sowieci razem ze stroną amerykańską przystąpili do ustalania nowego porządku politycznego, który miałby zastąpić porządek jałtański, to po spotkaniu w Rejkiawiku w 86. roku wyjaśniło się, że istotnym elementem tego nowego porządku będzie ewakuacja Imperium Sowieckiego z Europy Środkowej i to spowodowało przygotowania do transformacji ustrojowej, m.in. takie, że ubecy zadali sobie pytanie: Dobra, Sowietów nie będzie, a my co? No i przewerbowali się już wtedy do naszych przyszłych sojuszników, trafnie przewidując, że nastąpi odwrócenie sojuszy, kiedy Sowieci się wycofają – tłumaczył Michalkiewicz.

– Zgodnie z moją ulubioną teorią spiskową, Polską rządzą rotacyjnie trzy stronnictwa: stronnictwo ruskie, to w głębokiej defensywie, stronnictwo pruskie, za którego polityczną ekspozyturę uważam Platformę Obywatelską, a trzecie stronnictwo to amerykańsko – żydowskie – dodał.

– Uważam Nowoczesną, podobnie jak KOD za wydmuszkę Wojskowych Służb Informacyjnych – podkreślił publicysta

Stanisław Michalkiewicz zastanawiał się nad tym, kto jest „oficerem prowadzącym” „obrońców demokracji”.

– Kiedy 16 grudnia nastąpiła eskalacja tej politycznej wojny, pod Sejmem pojawił się najstarszy „kiejkut” III RP, w osobie gen. Marka Dukaczewskiego, ostatniego szefa WSI. Tych Wojskowych Służb Informacyjnych niby nie ma, ale przecież agentura została – zaznaczył

– Pan Ryszard Petru mówi zgodnie z instrukcjami, jakie dostaje („od oficera prowadzącego” – przyp. Red.) – podsumował Michalkiewicz

__________________

sALVEtv