Tragedia w Raciążu

Niestety, woda znowu zbiera tragiczne żniwo. Tym razem do dramatu doszło w jednej z naszych ulubionych miejscowości wypoczynkowych – Raciążu.

Informacja, którą przekazała nam pani oficer prasowy KPP w Tucholi, przygnębiła nas wszystkich. Jest niewielka nadzieja, że ta historia zakończy się szczęśliwie.

Wczoraj (28.08.2016r) ok. godz. 17.30 do dyżurnego tucholskiej Policji wpłynęło zgłoszenie o wypadku do jakiego doszło na jeziorze Rudnica w Raciążu (gm. Tuchola). Policjanci skierowani na miejsce ustalili, że do wody, w trakcie wypoczynku na kajaku, wpadł mężczyzna i nie wypłynął. Akcja poszukiwawcza trwała dopóki nie zapadł zmierzch, jednak nie udało się odnaleźć 38 – latka. Dziś poszukiwania zostały wznowione przy użyciu specjalistycznego sprzętu.

Zgłoszenie do komendy wpłynęło ok. godz. 17.30. Dyżurny skierował na miejsce dwa patrole Policji. Funkcjonariusze ustalili, że trzech mieszkańców gm. Chojnice w wieku 38, 29 i 27 lat pływało po jeziorze dwoma kajakami. W pewnym momencie kajaki te zderzyły się ze sobą i dwóch mężczyzn wpadło do wody. Jeden z nich, 27 – latek, nie umiał pływać. 38 – letni kolega udzielił mu pomocy, jednak po wyłowieniu towarzysza sam zniknął w wodzie. Świadkowie zdarzenia natychmiast wezwali pomoc. Mimo podjętych przez policjantów, strażaków i pracowników WOPR poszukiwań, 38 – latka przed zmierzchem nie udało się odnaleźć. Wtedy też działania mające na celu znalezienie mężczyzny zostały przerwane. Dziś od rana wznowiono akcję poszukiwawczą przy użyciu specjalistycznego sprzętu. 38 – latek prawdopodobnie utonął. Wszystkie okoliczności tragicznego wypadku wyjaśni policyjne dochodzenie. 

mł. asp Justyna Janiak

O godzinie 19.05 dotarła do nas kolejna informacja o tym, że:

” na dzisiaj akcja została zakończona, niestety bez rezultatu. Jutro od rana zostanie wznowiona”.

Prawdopodobnie jutro do Raciąża dotrze też „broń ostateczna” – specjalistyczny sonar, teraz to już tylko kwestia czasu. TOKiS – PRESS przez cały dzień próbował skontaktować się z jednym z najlepszych specjalistów od podwodnych poszukiwań, naszym przyjacielem, człowiekiem wielkiego serca, niestety do tej chwili bezskutecznie, być może jutro to się uda. Nie ustajemy w próbach skomunikowania się z tą osobą, by poprosić o wsparcie jego i jego ekipę, służby potrzebują  wsparcia, zrobimy wszystko, aby je otrzymały.

Również TOKiS – PRESS jutro od rana będzie obecny w hipotetycznym miejscu tragedii.

_____________________

(mrf.)