Tuchola. Kto sprzątnie plakaty wyborcze?

Kampania wyborcza była burzliwa, starły się siły „Mocy i Szmocy”, jednak ciągle trudno ocenić, kto należy do jednej, a kto do drugiej grupy. Z doświadczenia wiemy, że każdy wybór jest zły, choć czasami cuda się zdarzają. Jednak w tej sprawie cudów jak nie było, tak nie ma…

Problem stanowią pozostałości po kampanii, ściślej banery i plakaty, ulotki już dawno rozmoczył deszcz. Jest ich sporo, najbardziej rzucają się w oczy te przy ulicy Ogrodowej (tuż obok US) oraz przy ulicy Chojnickiej. Kandydaci, których wybrano lub nie, mają sytuację oczywiście w nosie, oby ten stan nie przerzucił się na ich działania (anty)obywatelskie w Sejmie, względnie w Senacie. Kto ostatecznie powinien to sprzątnąć? Sytuacja jest klarowna, tucholskie PK, a kosztami firma powinna obciążyć delikwentów i delikwentki, których podobizny zdobią powyborcze, wyeksponowane na płotach, murach, mostach i drzewach… plakaty – śmieci, ale dopiero za niecały miesiąc.

Do boju PK, można zarobić !

____________________

(mrf.)