Tuchola. Parkingowy wrak

Podobno stoi już długo, pochodzi z Torunia, z kół uszło powietrze, niedługo zje go korozja i to dosłownie – Volkswagen Polo porzucony na parkingu tucholskiego marketu, o tej samej nazwie.

Widać wyraźnie, że miasto wobec takich wyzwań jest kompletnie bezradne. Wpierw rower, który jak stał, tak stoi tuż obok, przypięty do stojaka, a teraz doszedł wrak volkswagena, antyreklama marketu, który ma identyczną nazwę – POLO. Nikt nie wie, kiedy go porzucono i dlaczego. Jest praktycznie zniszczony, ale posiada tablice rejestracyjne, więc odnalezienie właściciela nie powinno nastręczać problemów.

Okazuje się niestety, że jesteśmy skuteczniejsi od tucholskich policjantów w tej materii, a to dzięki sygnałom od naszych Widzów i Czytelników.

Wirtualne zadanie dla tucholskich policjantów: dokonać oględzin, spisać numery rejestracyjne, odnaleźć w ewidencji, powiadomić właściciela, usunąć pojazd na jego koszt i wlepić grzywnę za zanieczyszczanie środowiska.


(red.)