TUCHOLA TAXI 3 Marka Szyngwelskiego, czyli… nowa jakość usług!

Niegdyś był świetnym policjantem, przez chwilę został młodym emerytem. Niespokojny duch wziął górę i znowu służy ludziom, choć w nieco inny sposób – pan Marek Szyngwelski z Tucholi w swojej nowoczesnej taksówce z numerem bocznym 3.

– W domu? Nie, siedzenie przed telewizorem i utyskiwanie na rzeczywistość, to nie dla mnie, bez pracy czuję się jak okaleczony – mówi pan Marek.

– Tuchola to biedne miasteczko, ale nawet tutaj można odnaleźć niszę, którą warto zapełnić. Po latach posuchy, kiedy na jedynym postoju dla taksówek głównie hulał wiatr, coś się zmieniło – można tutaj spotkać taksówki! Kiedyś było ich kilkanaście, dzisiaj są trzy, może pojawi się czwarta, kto wie, wszystko zależy od klientów i siły sprawczej pieniądza. Świat się zmienia, a ludzie mają swoje potrzeby, nie każdemu odpowiada transport uspołeczniony, czasami można mieć ochotę na skorzystanie z usług prywatnego przewoźnika i tak się zaczęło – cieszy się pan Marek.

– Czy inwestycja się panu opłaca, są jakieś wymierne efekty całego przedsięwzięcia?

– zarabiam grosze, ale nie to jest ważne, czuję się potrzebny, ceny są umiarkowane, jednak kluczem zawsze w tym zawodzie będzie dyspozycyjność.

– innymi słowy prócz tego, że jest pan gościem w domu, to nawet wtedy noc może okazać się zbyt krótką w chwili, gdy zadzwoni klient z prośbą o… właśnie, taksówkę!

– nie mieszkam w obcym państwie, czy wielkim mieście, gdzie życie upływa w zawrotnym tempie, jestem stąd, z naszej pięknej Tucholi, tutaj wszędzie czuję się tak, jakbym był u siebie w domu z tą różnicą, że tutaj muszę być w butach, a tam w kapciach (śmiech).

– czy w dzisiejszych czasach wykonywanie tego odpowiedzialnego zawodu jest trudne?

– od zawsze lubiłem podróżować, osobliwie najbardziej własnym autem, mam to szczęście, łączę przyjemne z pożytecznym. Czuję się bezpiecznym, znamy się tutaj wszyscy, taka zaleta życia w małym miasteczku.

– dziękuję za rozmowę.

_______oOo________

Ujął mnie optymizm pana Marka, doprawdy jest zaraźliwy, może warto właśnie jego wzorem oderwać się od rzeczywistości – kończąc z  marudzeniem , że wszystko wokół jest złe i byle jakie. Może warto zatrzymać się przez chwilę, skorzystać z tego, co dała nam ewolucja – mózgu i odnaleźć swoje miejsce w tej rzeczywistości. To naprawdę dowartościowuje człowieka, przykładem jest pan Marek, Jego praca  i to, że oferuje swoim klientom – podróżnym najwyższą z możliwych jakość. Odeszły w niebyt czasy, gdy taksówka była śmierdzącą nikotyną komorą gazową, a klient nie bacząc na graty, którymi  posługiwali się starzy taksówkarze – wyżeracze, jechał, narażając swoje życie i zdrowie. Współczesna taksówka to synonim ciszy i podróżowania w luksusie i to jest normalność XXI wieku w średniej wielkości państwie w centrum Europy. Zapewniam, Tuchola także do niej należy, poważnie!

___________________________

Mariusz R.Fryckowski