Kawa z TOKiS-em. PROKURATURA REJONOWA JUŻ NA SWOIM

Pomimo tego, że totalna opozycja wiesza psy na umiłowanych przywódcach z PiS-u, ci ostatni potrafią docenić walory starych kamienic, nawet w Tucholi, czyżby to zapowiedź  tego, co nas czeka, po obchodzonym przez prezydenta świętem Chanuka? Zawczasu kupmy sobie menorę, może się przydać, wszak cudów purymowych mamy aż nadto, zwłaszcza ostatnio.

I choć nie było pieniędzy na poprawę warunków pracy policjantów w przeszłości, a ci w międzyczasie otrzymali nowy gmach, tak nasi biedni śledczy wreszcie wyrwali się maleńkiej „klitki” w Rudzkim Moście i  mogą rozwinąć skrzydła, jak na poważny urząd pod dowództwem szefa wszystkich szefów – pana Zbigniewa Ziobry (w niektórych kręgach znanego jako ” ZZ Top”) przystało. W nowym budynku pracuje 17 osób, mają swoje gabinety, mają nawet pokoje gościnne wyposażone w łazienki. Jest ochrona i biuro podań, znak to niezawodny, że zgodnie z zapowiedziami przedwyborczymi, nasi umiłowani przywódcy „redukują urzędnicze etaty”. Prokuratura ma ciekawe sąsiedztwo – sąd, wreszcie skończy się horror z dojazdami, wystarczy przejść przez ulicę. Będzie też zdrowiej, jeżeli chodzi o prokuratorskie menu, zamiast pizzy jest szansa na godny obiad, bo znany bar znajduje się tuż obok. A jeżeli ktoś z prawników zapragnie wsparcia duchowego, tuż obok znajduje się również kościół, gdzie w ostateczności można poddać się egzorcyzmom.

Kwestią otwartą jest :  ile to nas wszystkich  kosztowało? Nikt nic nie wie, chyba że… po znajomości, ale o tym już w najbliższy wtorek.

Dosyć słów, rozkoszujmy się kawą…


(mrf.)