Tucholskie Fakty. SZPITAL DOBRY, ALE JEGO ADMINISTRACJĘ, TRZEBA CZĘŚCIOWO WYSŁAĆ W KOSMOS?

Płomienni piewcy wolności wszelakiej, spod partyjnych sztandarów, niemiłosiernie żrą się miedzy sobą i to do obłędu. Ci, którzy stracili władzę, mają codzienne zgryzoty i robią wszystko, aby zwalić winę na następców. Taka szara, polska, codzienność, której przyglądamy się My – szary lud tubylczy, zmanipulowany przez polskojęzyczną wspólnotę rozbójniczą.

Pół biedy, kiedy obserwujemy to wszystko na ekranach telewizorów, gorzej, gdy polityka zagląda nam do alkowy lub, co jeszcze gorsze, do wnętrzności. Jednak, kiedy te zaczynają zawodzić alternatywa pozostaje jedna – lokalna lecznica i od niej wymagamy natychmiastowej, skutecznej pomocy, za którą płacimy ciężkie pieniądze i to od lat. Nie interesują nas szpitalne trudności takie, czy siakie, zwłaszcza, że jesteśmy przecież u siebie. Ludzie, których opłacamy, mają nam pomóc, jeżeli nie są w stanie, zmieniamy ich i to w trybie natychmiastowym.

Okazuje się, że jesteśmy w błędzie, przynajmniej tutaj w Tucholi. Jeżeli mamy obawy i zasobny portfel, jedziemy do Chojnic, Torunia, Grudziądza, nawet Bydgoszczy i mamy względny spokój, o swoje bezpieczeństwo. Ci, którzy nie  mają na chleb, nawet z „Biedronki” zadrżą,  ponieważ podczas 46 sesji Rady Miasta z ust jednego z radnych wypłynęła niebywała informacja,która wstrząsnęła… i tutaj mamy problem, ponieważ Pan Przewodniczący Wielkiej Rady musi się ustosunkować do sprawy, a ta jest oficjalna, w dodatku rozpowszechniona podobno przez  jedyne słuszne, tradycyjne medium, pomijając oczywiście nasze, które sprawę roztrąbiło, opisało, sfotografowało i dodatkowo sfilmowało, budząc zainteresowanie około 10 000 osób łącznie.  Przyzwyczailiśmy się do podobnych zachowań samorządowców, o czym doskonale wiedzą nasi Widzowie i Czytelnicy, którzy mają doskonałą pamięć, co do czasu, miejsca i osób. Nadejdzie odpowiednia pora, aby i to ocenić, patrząc z dłuższej perspektywy.

Czym jest szpital? Składową wielu „zlepków”, które w efekcie mają przywrócić nam zdrowie. A w Tucholi?

Szpital stanowią:

  • budynek
  • biały personel
  • administracja szpitala

Budynek?

Okazały, zupełnie nieźle wyglądający,dobrze wyposażony, dzięki udziałowcom, czyli nam. Kto jest jego właścicielem? My.

Biały personel?

Dobrze wykształcony, operatywny, kompetentny, ale niedoceniony finansowo w dodatku przemęczony, być może również bardzo zestresowany i to nie przez pacjentów.

Administracja?

Chyba do wymiany, jeżeli nie w całości, to w części. Pytanie, w której? I na nie spróbujemy opowiedzieć sobie sami, po obejrzeniu Tucholskich Faktów.


(red.)

(mrf.)