Ustawka cenowa paliw w Tucholi znowu aktualna?

Powraca problem cenowego zawrotu głowy w kwestii paliw w lokalnych, tucholskich stacjach. Ceny są wyssane z brudnego dystrybutora, czyli z Księżyca, ewentualnie poprzez telefon z „centrali”, choć nie tylko.

Ceny paliw, to codzienna bolączka każdego zmotoryzowanego, cały świat utrzymuje ceny na rozsądnym poziomie, a w Polsce wiadomo, szlamowanie obywatelskich portfeli trwa w najlepsze. Beznadziejny, zakłamany, polski rząd, ani myśli obniżać podatki, to bolesny rykoszet w ramach „wszystko plus” – polityki rozdawnictwa, która w stan nirwany wprowadziła wieloródki i patentowanych leniuchów. Pomimo głębokiej, zakłamanej propagandy w mediach, dostrzegamy, że ceny wszystkiego mijają pułap krytyczny. Uśpione społeczeństwo powoli zaczyna się budzić, dostrzegając patologie. Nie inaczej jest z paliwami, również i u nas.

Już dwadzieścia kilometrów dalej, np. w Chojnicach, ceny ON kształtują się na poziomie 4, 99 zł. Rząd, aby ostatecznie usunąć z dróg pojazdy z silnikami wysokoprężnymi (dyrektywy unijne) robi wszystko, aby obrzydzić posiadanie pojazdów z tym typem silnika i cena właśnie tego paliwa, osiąga niechlubne szczyty w tabeli, na przestrzeni lat. W Tucholi, to wydatek średnio 5,30 groszy i więcej, za litr. Kiedy znajdziemy się na południu POLSKI, bez trudu za litr tej samej ropy zapłacimy nawet 4,90 zł.

Paliwowa pazerność rządu w połączeniu z koncernami i ajentami, daje tylko jeden obraz, jesteśmy regularnie okradani, poprzez niekontrolowany wzrost marży i nie ma na to najmniejszego wyjaśnienia. Może warto tankować rzadziej, za to do pełna, daleko od Tucholi?

My tak funkcjonujemy od dłuższego czasu, w ogólnym bilansie, opłaca się.


(red.)

RSS
Follow by Email
Facebook