W 2007 roku był gościem tucholan, teraz poznał go cały militarny świat – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

W 2007 roku był gościem tucholan, teraz poznał go cały militarny świat

Na co dzień jest zwyczajnym, trójmiejskim… fryzjerem, ma jednak niezwykłe pasje. Z jednym z realizowanych projektów trafił w 2007 roku do… Tucholi – Mariusz Szymański.

Prawdopodobnie jest jedynym w Polsce, właścicielem całkowicie sprawnej łodzi podwodnej, którą odbudował wraz z przyjaciółmi. Mogliśmy 36791 poznać zarówno twórcę, jak i jego dzieło, podczas corocznego pikniku militarnego, który od lat organizuje Stowarzyszenie „Historia i pamięć” z Tucholi. Mała, niepozorna łódź, zdolna do zanurzenia, przyjechała do nas na specjalnej lawecie, była  główną atrakcją przy której zbierały się tłumy.

Kosztem tysięcy przepracowanych godzin pasjonat wraz z przyjaciółmi, odtworzyli unikalną konstrukcję wojskową.

Jednak „niespokojny duch wynalazczości” odezwał się ponownie, a kształt codziennego narzędzia – nożyczek spowodował, że powstała z przeznaczeniem dla sił specjalnych, unikalna konstrukcja.

Mariusz Szymański jest również nurkiem eksperymentalnym, schodzenie pod wodę to jego wielka pasja. Uznał, że coś oczywistego – płetwy, a ściślej ich konstrukcję można zmienić, nawet zrewolucjonizować. Okazało się, że integralny sprzęt każdego płetwonurka, można udoskonalić tak dalece, że „podwodniak” będzie się poruszał sprawniej i szybciej, wykonując najbardziej skomplikowane zadania.

– Pierwszą osobą zaangażowaną w projekt był Tomek Krause, który pomagał mi remontować pojazd Błotniak. Poznaliśmy się na targach Wiatr i Woda. Podczas prac w moim garażu przedstawiłem mu pomysł na konstrukcję płetw. Bardzo mu się spodobało i w ciągu dwóch dni mieliśmy gotowy prototyp. Po testach przeprowadzonych na Zatoce Gdańskiej okazało się, że to świetnie działa. Zaczęliśmy więc produkcję. Już na samym początku wszystkie pieniądze „wpakowaliśmy” w patenty. Pierwszym testerem naszych płetw był żołnierz jednostki GROM kpt. Jacek Motyczko. Dzięki jego pracy płetwy uzyskały ostateczny kształt. W trakcie naszych perypetii odezwał się do nas Krzysiek, który także jest nurkiem i dołączył do naszego zespołu. Zaczęliśmy pokazywać nasz produkt na różnego rodzaju targach branżowych.
– opowiada Mariusz Szymański.

Na czym polega oryginalność konstrukcji tych płetw? Są składane i swoją konstrukcją przypominają nożyczki. Kiedy płetwonurek „odpycha się”, płetwa się rozszerza w innym przypadku składa się i to dosłownie,jak… nożyczki.

1726817-kluczowym-rozwiazaniem-jest-mozliwosc-skladania-kazdej-pletwy-z-osobna-na-zasadzie-nozyczek-ostrze-do-ostrza-poprzez-lacznik
Mat. prasowe.

W 2014 roku Mariusz Szymański, Krzysztof Papadis i Tomasz Krause stworzyli firmę Exofin. W tym samym roku ich produkt otrzymał  złoty medal na Militarnych Targach MSPO w Kielcach. Świat stanął otworem, płetwami zainteresowały się armie świata, niestety, prawie wszystkie, bo wyjątek stanową polskie siły zbrojne. I stan ten trwa do dzisiaj. W międzyczasie składane płetwy Exofinu weszły do powszechnego użytku wśród najlepszych na świecie oddziałów sił specjalnych.

_________________

(red.)

Mat. Polska Zbrojna

http://biznes.trojmiasto.pl/Fryzjer-pletwy-i-wojska-specjalne-Innowcyjny-produkt-n108546.html?expand=12403675&hl=12403675#op12403675#tri

Mat. prasowe

Mat. YT użytkownika 999sidi

Kadr z filmu pt.”Błotniak – MIni-łódź podwodn”