W kwestii edukacji polskich polityków z tzw. „świecznika”” i nie tylko…

TOKiS – PRESS TV, to również polityka, ta wielka, ta na poziomie Państwa, jako instytucji, jak i również na szczeblu lokalnym.

Onegdaj, legiony polskich polityków pobierało nauki w Moskwie i w ten sposób osiągali „wyższy stopień wtajemniczenia” – politruk. Popłuczyny dawnych czasów ciągle są obecne i mają obecnie czelność powracać do życia publicznego, wraz z potomkami. Współcześnie, historia się powtarza, z tym, że teraz nauki pobierane są w Szkole Liderów przy AMBASADZIE AMERYKAŃSKIEJ. Szczera chęć pobierania nauk to za mało, szkoła sama decyduje o tym, kogo wybierze. Tę szkołę, stosunkowo niedawno ukończył również jeden z polskich prezydentów starego rozdania oraz  spora gromadka innych współczesnych, czynnych polityków ze świecznika w dodatku różnych opcji. Przypadek? W polityce nie ma takich.  Idąc za ciosem, adekwatne pytanie w tej sprawie postawił znanemu z małego i dużego ekranu publicyście, szef TOKiS-a. Co z tego wyszło? Dowiemy się już wkrótce w filmowym materiale specjalnym, który przygotowali koledzy, ze znanej naszym Czytelnikom i Widzom ASMEREDAKCJI.

Na pytanie odpowiada pan red. St. Michalkiewicz.


(red.)