W kwestii wycofywanych leków na nadciśnienie… komentarz „FARMACEUTY”

Dzisiejszy dzień w pracy spędziłem na wypełnianiu protokołów zwrotu i decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego (GIF) odnośnie wycofania z obrotu leków zawierających w swoim składzie Valsartan (lek na nadciśnienie).

Sprawa jest poważna, rzekłbym światowa, nie dotyczy tylko polskich firm. Otóż na chwilę obecną zdecydowana większość firm produkujących leki zawierające Valsartan, zaopatrywała się w ową substancję czynną u chińczyków, bo taniej. Niestety chińska firma, sprzedawała ów Valsartan zanieczyszczony.

Pomyślałby kto: „no cóż może się zdarzyć, choć nie powinno”… gdyby sprawa była świeża! Ale wypisując dzisiaj protokoły, natknąłem się na partie leków, które były produkowane 2 lata temu!!! Ponieważ z definicji, leki podlegają nieustannym badaniom kontrolnym co do ich jakości… rodzi się pytanie:

Kto tu z kim w kulki grał?

Wersje są trzy:
1. Firmy farmaceutyczne celowo fałszują próbki do badań kontrolnych, dając nie to co faktycznie jest wykorzystywane w produkcji leków.
2. Same wyniki badań są fałszowane.
3. Badań w ogóle się nie przeprowadza.

Jakby nie patrzeć, żadna z tych wersji nie napawa optymizmem i rzuca poważny cień na jakość leków. Bo skoro przez te 2 lata nikt problemu nie zauważył… znaczy, że albo problemu jakby nie było, albo nikt go zauważyć nie chciał.

I tak oto teoria mówiąca o tym, że „Panie, kup pan lek, bo wiesz pan co jesz” delikatnie mówiąc o dupę się roztrząsła. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek nieświadomie bierze udział w tym całym syfie, przez to że jest farmaceutą, który z definicji ma ludziom nieść pomoc i dobrze doradzić w sprawach zdrowotnych, a w rzeczywistości, przez to, że wydaje leki, karmi mafię, której na zdrowiu człowieka nie zależy.

Bo nie wiem już co lepsze… jeść suplementy, których w ogóle się nie bada i być nieświadomym przez całe swoje życie, czy jeść leki i dowiedzieć się, że przez 2 lata ktoś mnie truł:

N-nitrozodimetyloaminą obecną w tytułowym Valsartanie.

Czy może z racji tego, że nitrozoaminy są powszechne w pożywieniu (wędzonym, grillowanym itd) po prostu olać temat i jeść dalej… w końcu rak to już choroba cywilizacyjna, prawie każdy ma… I tak na koniec pozostaje skłonić się nad piosenką…

Autor: Farmaceuta


Mat.red.pressmania.pl

Dodaj komentarz