Tuchola. Sprawa porzuconego roweru toczy się nadal!

Od trzech miesięcy stoi przywiązany do rowerowego stojaka przed witrynami apteki w tucholskim markecie POLO. Rower ciągle znajduje się w doskonałej kondycji, ale pierwsze oznaki korozji już są.

Wiemy, że o „zgubie” powiadomiono tucholskich policjantów, ale podobno przepisy wymuszają to, że w efekcie rower ciągle jak stał, tak stoi. Niestety, nie udało nam się dowiedzieć niczego bliżej, ale mamy nadzieję, że gdzieś znajduje się jego właściciel, a może właścicielka.

Niestety, mija kolejny tydzień i w sprawie tak błahej, jak rower w dalszym ciągu nie ma żadnej reakcji, z wyjątkiem pomocy internautów, którzy wraz z nami, próbowali odszukać właściciela, nagłaśniając sprawę bicykla. Brak reakcji władz, brak reakcji służb ukazuje, jak bezradnym jest cały misternie skonstruowany aparat. Trochę śmiesznie, a trochę strasznie, bo gdyby sytuację braku reakcji odnieść do ludzi, to… aż przykro pomyśleć.

Trudno, trzeba się będzie przyzwyczaić do zmiany ukształtowania terenu, do chwili, aż rdza dopełni dzieła, no chyba, że zareaguje właściciel kompleksu „Polo” i chwyci za nożyce do cięcia rowerowych blokad.

Inna strona sprawy „górala” jest bardziej pozytywna, w naszym miasteczku żyją uczciwi ludzie, w innym, większym, rower zniknąłby wraz ze stojakiem, a kto wie, może i z bankomatem, który wyposażony w kamerę, stoi tuż obok.

Więcej…


(red.)

RSS
Follow by Email
Facebook