„Wirtuozi” parkowania: Pan życia i… ciastek?

Czasami głupota kierowców nie tylko przeraża, ale i poraża, zwłaszcza w kwestiach parkowania „tylko na chwilę”. O ile w innych miejscach miasta nie stanowi to większego problemu, tak przy dworcu kolejowym w Tucholi…

… zawsze znajdzie się ktoś, kto przeszkadza innym. Parking w tym miejscu jest niewielki, kierowcy dokonują istnych cudów, aby zaparkować swoje auto. Praktycznie, parking wypełniony jest od rana do późnego popołudnia. Przy dworcu znajduje się sympatyczny sklepik, z przeróżnymi smakołykami i trudno się dziwić, że do tego miejsca, jak do Mekki pchają się smakosze. Jeden z nich miał chyba gorszy dzień, bo zaparkowała swój mikrobus w taki sposób, że zablokował połowę parkingu. A co tam, że ludzie się spieszą i nie mogą się ruszyć, pan kierowca wie lepiej, co można, co trzeba, a co mu się należy – pan życia i… ciastek.

____________________

(red.)