Wykonawca spartolił remont, dyrektor egzekwuje poprawki, TOK wygląda zupełnie nieźle

Dyrektor tucholskiego TOK-u nie ma zbyt szczęśliwej miny, tym razem miał pecha, remont wnętrz jego placówki wyszedł trochę inaczej, niż to sobie wyobrażał.

Na zewnątrz nic się nie zmieniło, wnętrze nawet bardzo. Pierwsze wrażenie? Jest czysto, nie ukrywajmy, TOK wymagał odświeżenia i w zasadzie to zadanie się udało, gorzej ze szczegółami i co jest rzeczą gustu – kolorystyka. Dobrano ją tak, że wrażenie świeżości utrzyma się przez wiele lat. Podarujmy sobie dane dotyczące wykonawcy tego zadania, bo po ich ujawnieniu pewnie musiałby zmienić branżę, ale jak się to powtórzy, będzie oficjalniej. Problem jest z glazurą, wygląda tak, jakby „stworzyła” ją Opatrzność i to po dużej ilości Brandy. Cóż, „schrzanił”, będzie poprawiał i to na własny koszt,  Pan Dyrektor z pewnością tego dopilnuje. Pierwsze pocieszające jaskółki już są…


(red.)