WYPRAWA BRDA 2016 – Maciej Boiński od sześciu dni wędruje brzegiem Brdy!

Mieszka w Nakle nad Notecią.  Od kilku lat interesuje się fotografią i pieszymi wędrówkami. W styczniu 2014 roku postawił sobie za cel przejście wzdłuż  rzeki Noteć (391 km). Udało się. Potem postanowił iść za ciosem i w styczniu 2015 roku ruszył wzdłuż Warty (808 km).  Drugie wyzwanie też się powiodło. Zajęło mu to 42 dni.

Obecnie… pan Maciej Boiński wędruje brzegiem Brdy.

Od sześciu dni pilnie obserwujemy kolejne zmagania piechura, są pasjonujące. Każdego dnia na łamach Facebooka informuje swoich fanów o kolejnych postępach w pokonaniu szlaku. Jest ich wielu.

W drogę wyruszył pierwszego lutego o 10-tej. Przed śmiałkiem 238 km do pokonania. Limit czasu to 14 dni. Wędrówkę rozpoczął od  Jeziora Smolnego, gdzie Brda przypomina mały strumyczek. Każdego dnia ma do pokonania około 17-stu kilometrów, jednak wszystko uzależnia od aury, a jest zima. Pokonanie Brdy  tej porze roku, to spore wyzwanie.

 

Nie korzysta z wózka, cały ekwipunek dźwiga na plecach. Jego plecak mieści:  lekki namiot, plastikowe sztućce, mały garnek i jedną małą butlę gazową. W skład prowiantu wchodzą: kilka czekolad, kanapek i 0,5 kg kiełbasy. Do picia zabrał dwa litry wody. Wyposażenie uzupełnia kilka baterii i power banków. Ciężki nóż wyprawowy zastąpił lekki scyzoryk. Obuwie, to kalosze i buty trekkingowe. Do robienia zdjęć zabrał dwa aparaty fotograficzne, jeden z nich ma możliwość nagrywania filmów.

To bardzo ważne, ponieważ wielką pasją pana Macieja jest fotografia. Swoje wędrówki bardzo starannie dokumentuje. W jego stronie internetowej odnajdujemy fantastyczne kadry. Polska zaskakuje krajobrazami, roślinnością, wszystkim.

Godzinę temu, pan Maciej zamieścił kolejną informację:

Dzisiejszego dnia wędrówkę rozpocząłem o godz. 7.00. Godzinę zajęło mi dotarcie do Mylof, gdzie miałem do załatwienia prywatną sprawę, i której załatwić się nie dało.
W tej miejscowości zaczyna się Wielki Kanał Brdy, biegnący równolegle do rzeki. Brda na tym odcinku się wije, co można zaobserwować z wysokich brzegów porośniętych lasem.
Pogoda do robienia zdjęć była idealna. Cały dzień świeciło słońce.
Przed wsią Rytel, przeszedłem pod bardzo okazałym mostem kolejowym.
W Rytlu znajduje się także deptak wzdłuż kanału. Często na trasie mijam pola biwakowe z toaletami i altankami. Dzisiaj trafiłem na swojej trasie pierwszych turystów, pewne starsze małżeństwo.
Doszedłem do miejscowości Nadolna Karczma.
Mam nadzieję,że do końca wyprawy utrzyma się taka pogoda jak dziś, bo wówczas jest szansa na zrobienie mnóstwa ciekawych zdjęć.
Przeszedłem 19 km, razem 126 km, a pozostało 112 km.

Śmiałek zbliża się do Rudzkiego Mostu, TOKiS _ PRESS poprosił pana Macieja o kilka słów do kamery. Trzymamy kciuki, aby się udało, a panu Maciejowi życzymy uporu i zdrowia.

_____________________

(red.)

Mat.:www.facebook.com/maciej.boinski.3

http://boinskifoto.pl/

TVP – Bydgoszcz