XV Rajd Pieszy Szlakiem Żołnierzy 5 Wileńskiej Brygady AK mjr. „Łupaszki”

Wczoraj wczesnym wieczorem na teren dawnej „zawodówki” powoli, wtoczyło się kila wojskowych ciężarówek. Wszystkie szczelnie okryte plandekami. Co w nich ukryto, to okazało się dzień później w sobotę 24 czerwca, bo właśnie tego dnia rozpoczął się XV Rajd Pieszy Żołnierzy 5 Wileńskiej Brygady AK mjr. „Łupaszki”.

Bardzo dyskretnie towarzyszyliśmy uczestnikom podczas uroczystego rozpoczęcia tej bardzo ciekawego przedsięwzięcia. Naszym starym trybem udając, ze nie wiemy o co chodzi, zadaliśmy jednemu z uczestników proste pytanie” co to za „impreza”? Zdumiała nas odpowiedź: „nie wiem, kazali nam przyjść”.

Zapewne w tej chwili, kiedy trwa gra terenowa, ów młody człowiek żałuje słów, które wypowiedział. Zostawmy ten incydent bez komentarza, skupmy się nad tym co się wydarzyło.

XV Rajd Pieszy Szlakiem Żołnierzy 5 Wileńskiej Brygady AK mjr. „Łupaszki”,zorganizowany został  przez Stowarzyszenie Historyczne im. 5 Wileńskiej Brygady AK, pierwotnie datę ustalono pomiędzy 24, a 30 dniem czerwca br. Celem rajdu jest zdobycie przez uczestników wiedzy na temat działalności podziemia niepodległościowego w Polsce po 1944 roku ze szczególnym uwzględnieniem Pomorza. Spotkanie z „żywą” historią – spotkanie z jednym z ostatnich żyjących kombatantów podziemia niepodległościowego. Organizatorowi przyświeca również niezwykle szczytny cel: kształtowanie postaw etycznych i obywatelskich według hasła: „Bóg – Honor – Ojczyzna”. Upowszechnienie wiedzy o walkach o niepodległość i suwerenność RP oraz przywrócenie pamięci o ofiarach wojny i okresu powojennego staje się w tym momencie czymś oczywistym.
Uczestnicy rajdu podzielili się na grupy, które nazwano „Patrolami”. Na czele każdego stał  pełnoletni opiekun,
z uprawnieniami wychowawcy wypoczynku  –  „Dowódca Patrolu”. To właśnie on opiekuje się grupą, którą dowodzi. Liczebność takiego oddziału, to zaledwie osiem osób. Trasy przemarszu wyznaczono w taki sposób, aby zachować wszelkie zasady bezpieczeństwa: boczne drogi o niewielkim nasileniu ruchu kołowego.

Patrole na trasie znajdują noclegi na własną rękę. Zabranie śpiwora i karimaty oraz lekkiego namiotu, to oczywistość.
Organizatorzy rajdu zapewnili podstawowe wyżywienie: suche rację w postaci np. chleba, serka topionego, małego pasztetu, czy zupki „chińskiej”. Pełne wyżywienie w postaci obiadokolacji Organizatorzy zapewniają 24 oraz 29 czerwca, stąd obecność żołnierzy, którzy okazali się być: kucharzami, a sprzęt, który przywieźli, to wymyślna kuchnia polowa.
Zanim jednak uczestnicy rajdu wyruszyli na trasy, odbyła się uroczystość przywitania, w której udział wzięli oficjele, również z ramienia tucholskiego starostwa.

Po zakończeniu części oficjalnej, znaleziono chwilę na wykonanie wspólnej fotografii, a następnie uczestnicy przenieśli się do szkolnej hali sportowej.

Co ich czeka? Trzy kategorie działań:

  • około 10 km dziennie
  • około 20-25 km dziennie
  • około 30 i więcej km dziennie

 

Spore wyzwanie, ale jakże inspirujące!

__________________

 

(red.)