Za dzień, może dwa, ten psiak padnie…

Za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook, Pani Iwona alarmuje, że od kilku dni w Tucholi na ul. Świeckiej koło cmentarza błąka się pies. Ma założone szelki i opaskę na pysku, która uniemożliwia mu jedzenie i picie. Może ktoś zna właściciela?

Ciekawe, główna ulica w mieście jest arterią uczęszczana i nikt więcej nie widział tego psiaka? A może to kwestia braku wrażliwości? Wyjście jest jedno, powiadomienie KPP w Tucholi (policja). Funkcjonariusze powiadomią tucholski magistrat, a ten oddeleguje pracownika, aby zajął się przerażonym i głodnym zwierzęciem. Jeżeli nie będzie to możliwe,miasto ściągnie fachowca, w efekcie pies, o ile przeżyje, trafi do schroniska w Trzciance, z którym miasto ma podpisaną umowę.

A może za naszym pośrednictwem sytuację uda się rozwiązać, bo znajdzie się właściciel? Warto spróbować.


(red.)

Fot. Iwona Tajl