„Zamienił stryjek siekierkę na kijek”, czyli… jak ustawodawca dostosował kary za brak słynnego „biletu” za parkowanie i w efekcie znowu zrobił nas „w konia” – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

„Zamienił stryjek siekierkę na kijek”, czyli… jak ustawodawca dostosował kary za brak słynnego „biletu” za parkowanie i w efekcie znowu zrobił nas „w konia”

Obrazek, który powtarza się za każdym razem, kiedy załatwić musimy jakąś sprawę w oficjalnym miejscu dużego miasta. Docieramy do celu, końcowy etap podróży zakończyć się musi próbą zaparkowania naszego pojazdu w możliwie najbliższym miejscu. Niestety, pomimo tego, że znajdujemy się w strefie płatnego parkowania, miejsc nie ma. Co pozostaje? Zaczekać na poboczy modląc się, że nie pojawi się patrol z mundurowymi na pokładzie, lub wzorem policyjnego patrolu krążąc wokół upatrzonego miejsca licząc na cud, czyli… miejsce po kimś, kto wyjeżdża. Później sprawa jest prosta, podchodzimy do automatu, wrzucamy stosowną kwotę w brzęczącej monecie, zabieramy „bilet” i wkładamy za szybę naszego auta, odnotowując starannie czas, który nam pozostał do wykorzystania.

Ustawodawca wpadł na kolejny pomysł i zdawałoby się prostą rzecz uczynił jeszcze doskonalszą! Pomysł jak zawsze wyciągnięto z peruwiańskiej czapki Jaśnie Panującego nam Pana Premiera ( Kaszubom współczujemy) i po analizach, czym prędzej wprowadzono w życie tylko w jednym celu, aby skuteczniej złupić nam kieszenie. Innymi słowy, ponownie wykorzystano kierowców jako, ubezwłasnowolnione, dojne krowy i zapewne ten stan pozostanie na wiele lat, niezależnie od władz, które nadejdą.

Sprecyzujmy całą sprawę…

Opłata podatkowa zamiast „biletu”?

Pomysł jest prosty i właśnie go wprowadzono na podstawie nowelizacji rozporządzenia ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji z 31 lipca 2012 roku w sprawie znaków i sygnałów drogowych, która reguluje karanie za parkowanie bez wniesienia opłaty.

Kierowcom nie grożą już mandaty za postój w płatnej strefie, o ile nie pozostawią swojego samochodu w miejscu obowiązywania zakazu lub na kopercie dla osób niepełnosprawnych, jeśli nie posiadają odpowiedniego zezwolenia. Nowe przepisy nie oznaczają jednak końca płatnego parkowania. Teraz za zignorowanie obowiązku uiszczenia opłaty będzie nakładana tzw. opłata dodatkowa.

Pozornie,  zawartość portfeli kierowców nie ulegnie drastycznym zmianom, jednak tylko pozornie, ponieważ pomysł ustawodawcy polega na czymś innym, mianowicie na poprawie ściągalności należności za… nic.

Nie zapłaciłeś dotychczas za parkowanie? Otrzymałeś mandat, to oczywiste. Opłata podatkowa działa inaczej, dla przeciętnego człowieka nie ma znaczenia, czy musi uiścić mandat, czy też opłatę dodatkową. Będzie to natomiast ułatwienie dla służb, które zajmują się egzekwowaniem obowiązku parkingowego. Dlaczego? Druk, który wypisywany jest w razie dostrzeżenia samochodu bez dowodu wniesienia opłaty pozostawionego za szybą, będzie teraz dotyczył wezwania do uregulowania opłaty dodatkowej, nie zaś mandatu. Taki dokument zgodnie z literą prawa można nałożyć zaocznie – pod nieobecność ukaranego, a takie przypadki są najczęstsze. Teraz nic więc nie stoi na przeszkodzie, by zostawiać wezwanie za wycieraczką, co dotychczas można było podważyć zwalając swoją niewiedzę w tej materii, na złośliwość przedmiotów martwych, deszczu wiatru lub zwalając całość na karb ludzkiej (cudzej) głupoty, ponieważ mandat… zniknął zza wycieraczki. Teraz jest to już nieistotne i tak zapłacimy.

jednak to nie koniec pomysłu, ma swój ciąg dalszy, ponieważ zmianie ulegnie również adresat kary. O ile w przypadku mandatu ukaranym musi być sprawca wykroczenia, tak opłatą dodatkową obciążany jest właściciel samochodu. Skróci to czas dochodzenia należności przez służby i uniemożliwi obciążanie odpowiedzialnością kolejnych osób aż do przedawnienia.

Genialne w swojej prostocie, szkoda tylko, że sprytny ustawodawca nie przewidział tego, że finanse państwa i tak legną w gruzach pomimo regularnego okradania z oszczędności i przyszłych emerytur swoich obywateli, doprowadzając ich do… nędzy, o czym przekonamy się już wkrótce, a wtedy parkingi z pewnością pozostaną puste.

____________________

(mrf.)