ZANIM ZAPŁONIE NIELEGALNE WYSYPISKO ŚMIECI – POWRACA SPRAWA ZNANEJ FIRMY Z TUCHOLI

Niestety, stało się to, co nieuniknione. W całej Polsce płoną wysypiska śmieci, to co na nich jest składowane i jak do tego doszło, być może wyjaśni komisja śledcza, o którą rozpoczęło walkę społeczne Kukiz 15. Przed nimi droga długa i kręta, ale my nie musimy wychodzić z własnego podwórka, by zacząć się bać.

Po ostatniej korespondencji z Panem Starostą „odtrąbiliśmy” sukces w sprawie nielegalnego wysypiska śmieci w Tucholi, które znajduje się na zapleczu znanej tucholskiej firmy, której szef otrzymał zaszczytne odznaczenie lokalnej społeczności, niestety, te wydarzenia były przedwczesne, a nasz sukces można nazwać do tej chwili totalną klęską i to po tylu latach walki o oczywistość. Wszystkie aspekty tej afery przedstawialiśmy każdego roku, a tych lat minęło już ponad siedem. O sprawie wiedzą samorządy, obywatele, służby i co? I nic.

Dwa miesiące temu wszystko miało się zmienić, jednak w Tucholi umowy dżentelmeńskie nie obowiązują. Firma jawnie zakpiła sobie z władz, ma w nosie lokalną społeczność, której skarg już nie sposób zliczyć, a co najgorsze… wielka hałda jakimś dziwnym zrządzeniem losu zmniejszyła się. Wiemy, jak opróżniane jest składowisko, jednak nikogo nie złapaliśmy na gorącym uczynku, ten ciągle ulatuje, jak czarny dym.

Zanim dojdzie do tragedii, potrzeba pilnej reakcji, niestety, wobec bierności tucholskich urzędników, trzeba w to wszystko włączyć czynniki zewnętrzne. Gdyby nie dzisiejsza, niekorzystna pogoda do lotów, nasz bezzałogowiec już wykonałby swoją pracę i to bez wlatywania w „strefę zakazaną”. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze, będzie na to właściwy czas i miejsce. Jeżeli nie pomagają nasze interwencje, to wykonamy ostateczny manewr, poprosimy o interwencję Pana Wojewodę, jeżeli i on natrafi na firmowy beton, materiały wyślemy dalej i tak aż do skutku, jesteśmy cierpliwi.

Z dobrego źródła wiemy,że renomowana, choć kompromitująca się na własne życzenie firma, przygotowuje się do kluczowych zmian personalnych, istnieje prawie pewność, że gmina podziękuje firmie za dotychczasową pracę, być może nadejdzie też czas na medale, jednak zanim to nastąpi, mamy prawo zaproponować…, a może zamiast gratulacji należy przywołać przeszłość i odebrać dotychczasowe zasługi kierownictwu firmy i przyznać oficjalną, społeczną naganę?

Byłby to precedens, ale warto uświadomić sobie fakt,że zaniechanie działań w tak ważnej sprawie stanowić może o zdrowiu, a być może życiu mieszkańców sporej części miasta. Bo kiedy to wysypisko zapłonie, na interwencje będzie zbyt późno.

I ostatnie pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi, czy ktoś władny w gminie Tuchola i powiecie, może powiedzieć jasno, gdzie podziała się część śmieci z tego składowiska? Do dzisiaj nie powstała żadna oficjalna notatka, która dotyczyłaby tej konkretnej sprawy. Czy w dalszym ciągu trwa proces zamiatania afery pod dywan?

Nic z tego…, problem powrócił i to z pełną mocą!


Mariusz R.Fryckowski

 

Dodaj komentarz