Zapraszamy do obejrzenia filmu pt. Happy Olo – pogodna ballada o Olku Dobie

Jeden z najwybitniejszych polskich podróżników, Aleksander Doba, w niebanalny, charakterystyczny dla siebie sposób snuje opowieści w trakcie podróży, której celem jest transport kajaka przez Polskę. Historiom towarzyszą fragmenty filmów z wypraw transatlantyckich oraz przeplatane piosenkami animacje ilustrujące przygody.

Olek Doba, to ktoś wyjątkowy,mieszkańcy POWIATU TUCHOLSKIEGO doskonale Go znają, a choćby z tego, że uczestniczył w tegorocznych obchodach Dni Borów Tucholskich. To właśnie podczas Jego wizyty, On sam zaprezentował film osobie, film wyjątkowy. „Happy Olo – pogodna ballada o Olku Dobie” to dokumentalny film drogi, przedstawiający sylwetkę Aleksandra Doby, który w wieku 67 lat przepłynął samotnie Atlantyk kajakiem napędzanym tylko siłą mięśni. Ten niezwykły wyczyn uhonorowano wieloma nagrodami, z tytułem Podróżnika Roku magazynu „National Geographic” na czele,nasza redakcja wniosła w to swój niewielki wkład, ponieważ oddaliśmy głos właśnie na Niego.

Nieznany szerzej emeryt z Polic stał się bohaterem i inspiracją dla rzeszy osób na całym świecie, co sam Aleksander Doba komentuje z właściwym sobie dystansem. Film jest pełen refleksji i anegdot, a przede wszystkim jest swego rodzaju apoteozą optymizmu i dążenia do realizacji marzeń.

Nasza redakcja poznała Olka Dobę w niezwykłych okolicznościach, choć dla naszego bohatera, to dzień powszedni, podczas słynnego spływu kajakowego naszą Brdą, którą Olek tak bardzo polubił. Ciepły, pogodny, niezwykle przyjacielski, również skromny i bardzo życzliwy uparciuch, który zawsze realizuje zadane sobie cele, pomniejszając w swojej świadomości wszelkie potknięcia i porażki.

Podróżnik kieruje się niezwykłą, ale jakże trafioną sentencją: „ZAWSZE TRZEBA ZACZYNAĆ OD MARZEŃ. POTEM PLANY. NO I TRZEBA SPRZĄTAĆ ŚMIECI Z RZEKI, BO JA POTEM KAJAKIEM NIE MOGĘ SIĘ PRZEBIĆ”. Wiele w niej humoru,tak oczywistego dla zdobywcy oceanu, a jednocześnie zmusza do refleksji, ale jakże pełnych optymizmu,warto ją zapamiętać i stawiać sobie za wzór.

Z właściwą sobie swadą pisze o sobie:

Jestem emerytowanym inżynierem. Data w dowodzie mówi, że w tym roku skończę 70 lat, ale coś Wam zdradzę – czuję się czasami jak nastolatek. Chyba licznik mi się zaciął i mój duch się nie starzeje, choć wygląd zdradza, że już trochę żyję na tym świecie. Chęć poznawania świata zaszczepili we mnie rodzice. Miałem bardzo dużo zainteresowań, do których czasem wracam. Byłem szybownikiem, spadochroniarzem, kolarzem, żeglarzem i sternikiem. Jednak największą moją pasją jest kajakarstwo.

Kajakarzem zostałem dość późno, bo po trzydziestce, ale pokochałem ten sport momentalnie i tak już zostało. To moja największa pasja, moje życie, moje marzenia, które konsekwentnie spełniam. Marzenia to moja siła napędowa, więc wszystkim powtarzam – nie bójcie się marzyć!

Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i że dzięki moim wyprawom mogę rozsławiać imię Polski na całym świecie.  Jestem też dumny z wyjątkowego odznaczenia jakie otrzymałem z rąk Prezydenta Polski. Jest nim Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

Jestem też wdzięczny Wam wszystkim, którzy swoim słowem wspierają mnie w realizacji moich ambitnych planów – szczególnie rodzinie i przyjaciołom. Bardzo cieszę się, że moje dokonania niektórych motywują.

Cieszę się również, że zainspirowałem całą masę wspaniałych ludzi, dzięki których głosom otrzymałem tytuł Podróżnika Roku 2015 National Geographic. Więcej możecie o tym poczytać tutaj: Adventure National Geographic.

A wcześniej, bo w 2013 roku zostałem również uhonorowany Super Kolosem – najbardziej prestiżowym wyróżnieniem podróżniczym w Polsce!

Pamiętajcie: “Życie jest zbyt krótkie, by pić tanie wino :-)”.

Już 12 sierpnia o godzinie 18:00 zapraszamy do obejrzenia filmu o Olku w Canal+ Discovery HD, każdy,kto nie obejrzał „Sczęśliwego Ola”  w Tucholi, powinien to uczynić teraz.

Zachęcamy i serdecznie zapraszamy!


Mariusz R.Fryckowski

Źródła:

aleksanderdoba.pl

wp.pl

Canal+