ZDW w Bydgoszczy urządza mieszkańcom Tucholi darmowe kursy Break Dance

Jak już Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy coś wymyśli, to albo waży dwie tony i leży w rowie, albo potrafi okrutników rozśmieszyć do nieprzytomności, zwłaszcza na widok „tańczących” starszych mieszkańców, którzy korzystając z chodników biegnących wzdłuż firmowej arterii, potrafią wyprawiać hołubce, jakich mało.

Okiem średnio wprawionego tanecznie laika wygląda ów tanieć, jak skrzyżowanie Break Dance’a z jakąś murzyńską odmianą tańca szamanów. Nie ma to oczywiście niczego wspólnego z ogólną i nieodpartą potrzebą ulicznego tańca wśród seniorów, a raczej ze specyfiką podłoża, po której poruszają się pieszo, a którą wymusiły niskie temperatury i brak… piasku, względnie soli.

Drogowcy z Bydgoszczy przekonują w swoim portalu o tym, że oto już w czwartek (18 stycznia) wieczorem, na drogach wojewódzkich pracowało blisko 70 pługów i posypywarek. Wszystkie drogi o godzinie 21 były przejezdne. Na trasach wojewódzkich szczególnie w północnej części regionu występują jednak bardzo niekorzystne warunki do jazdy. A do chodzenia? O pieszych znowu zapomniano. W takim razie zapytaliśmy Pana Burmistrza Tucholi, do kogo należy chodnik od ronda przy Świeckiej w Tucholi, aż do Rudzkiego Mostu? Odpowiedź już znamy, skoro prawowity właściciel chodnika, zamiast się pocić ze wstydu, ma swoje obowiązki w okolicach, niedostępnych promieniowaniu słonecznemu. Pan Burmistrz tym razem, może odetchnąć z ulgą.

Mówiąc poważniej, odradzamy seniorom piesze wycieczki w tym rejonie, choć niektórzy ryzykują, idąc wzdłuż ruchliwej 240-tki, koroną drogi! Taka nieroztropność, spacer może się zakończyć tragicznie!

W tym przypadku, przydałby się policyjny raport, skierowany do właściwych osób odpowiedzialnych za to niedbalstwo.


(red.)