ZDW w Bydgoszczy w tej sprawie dalej bez refleksji

I ponownie nawiązujemy do tematu, który poruszyliśmy ledwie kilka dni temu, to sprawa oznakowania Warszawskiej w Tucholi.

Przypomnijmy sytuację. Ulica Warszawska stała się w tej chwili ulicą podporządkowaną. Na jej przedłużeniu trwają roboty drogowe, więc docelowo jest tzw. „ślepą ulicą”. Niestety, kierowcy, którzy od lat skracają sobie drogę rozjeżdżając nasze drogi i ulice, poruszają się „na pamięć”, kompletnie ignorując znaki, które ostrzegają już tuż za Chojnicami. Efekt? Tuż za zakrętem bez widoczności, napotykają bariery, później jest już „normalnie”, pisk opon i gwałtowne manewry, łącznie z zawracaniem na pobliskim skrzyżowaniu. Pół biedy, kiedy problem dotyczy „osobówek”, ale kiedy pojawia się TiR lub… motocykl, robi się niezwykle niebezpiecznie.

TOKiS – PRESS zgłaszając problem, kierował się głosami mieszkańców pobliskiego osiedla i lokalnych kierowców. Przeprowadziliśmy wizję lokalną, która potwierdziła wszystkie niepokoje. Jedynym rozwiązaniem jest powtórzenie ostrzeżeń przy wspomnianej ulicy, być może kilkukrotnie.

Niestety, do dzisiaj nie się nie zmieniło. Pytamy, dlaczego?


(red.)

RSS
Follow by Email
Facebook