Zmiana czasu? Jak zawsze w ostatnią niedzielę marca

Zmiana czasu, to historycznie zasiedziała bzdura w którą uwierzyło zbyt wiele krajów. Pokrętne tłumaczenia zapewniały obywateli o tym, że taki zabieg przynosi wiele korzyści wymiernych, bo materialnych, nic bardziej mylnego.

Pisowski rząd ustanowił, że 2021 rok będzie ostatnim, w którym obowiązywał będzie czas zimowy i letni. Problem w tym, że to działania mocno na wyrost, ponieważ oficjalnie jest mowa o międzynarodowej zgodzie w tym względzie, ale decydujący głos w sprawie jak zawsze będą miały lewacko – niemieckie opcje w eurokołchozie,  pod patronatem komucha Spinellego.

Tak, czy inaczej w niedzielę zmieniamy czas, tym razem w nocy 31 marca (z godziny 2 na godzinę 3 – będziemy spać krócej), aż strach pomyśleć ile osób w poniedziałek będzie pomstowało na ten zasiedziały czasowy nonsens.

O, właśnie, jeżeli okaże się, że będzie zgoda i państwa pozbędą się zmian czasowych, to najpewniej obowiązywał będzie „czas letni”, więc żegnaj zimowe spanko… o godzinę dłużej.


(RED.)

RSS
Follow by Email
Facebook