ZUS namawia nas do składania donosów na… siebie!

ZUS wysyła listy, w których zadaje dziwne pytania o pracę, jaką wykonują jego klienci.

Zwariowane pismo adresowana jest do osób, które pracowały na etacie i jednocześnie prowadziły działalność gospodarczą. Jak wiadomo, takie osoby musiały odprowadzać składki ubezpieczeniowe tylko od jednego miejsca zatrudnienia.

Zazwyczaj odprowadzał od etatu. Składki z działalności gospodarczej są znaczniee wyższe i wyssane z palca. Podstawą od której się je oblicza to ok. 2,2 tys. zł. Natomiast przy umowie o pracę z minimalnym wynagrodzeniem podstawa to ok. 1,6 tys. zł. Oczywistym jest, że jeżeli klient ZUS- u odprowadzał składki od etatu zamiast od firmy zyskiwał ok. dwie i pół stówki.

A  co wykombinowali urzędnicy z ZUS-u?

Wysyłając sprytnie sformułowane pisma, gdzie stara się dowieść, że umowa o pracę była pozorna i została zawarta wyłącznie po to, by uniknąć opłacania składek z działalności gospodarczej.

Kompletny idiotyzm? W zasadzie tak, zwłaszcza, że to na na organach władzy spoczywa obowiązek udowodnienia stronie, że  naruszyła prawo, a żaden przepis nie nakazuje osobie ubezpieczonej składania donosów na samego siebie. Co ciekawe, pismo z ZUS-u nie tłumaczy w żaden sposób praktyk, w których bierze udział, a w efekcie zmarnotrawi nasze pieniądze, które ukradł nam rząd z OFE.

Tragifarsa z oszalałymi urzędasami w tle. Jak oni nas traktują? Jak ogłupiałych jaskiniowców.

 

(mrf)