31 października 2020

Niebezpieczeństwo czyha w lesie. Zajrzeliśmy do forum naszych przyjaciół – grzybiarzy.

2 min read

Lato w pełni, czas zatem aby ponownie przypomnieć o niebezpieczeństwie, jakie czyha na nas na grzybobraniu. Nie będzie tu bynajmniej mowy o żmijach, dzikach i niedźwiedziach. Niebezpieczeństwo, o którym mowa – nie musi wcale za nami pełzać ani biegać. Może zupełnie spokojnie „stać” pośród drzew wyczekując na swoją ofiarę…

Muchomor zielonawy – o tym zabójczym gatunku już co prawda w tym roku przypominał Zenit, jednak takich przypomnień i ostrzeżeń nigdy za wiele, tym bardziej że na forum pojawiły się „doniesienia” o występowaniu tego grzyba.

Muchomor zielonawy

ObrazekObrazekObrazek
fot. Jacek Nowicki

Muchomor zielonawy –  to grzyb, którego możemy dość łatwo pomylić z innymi gatunkami. Bywa często mylony np. z jadalnymi gołąbkami, pieczarkami, bywa także mylony nawet z czubajką kanią.

Aby ustrzec się przed pomyłką – osobom, które nie znają dobrze tego grzyba, bardzo polecam przed wyprawą do lasu dobrze zapoznać się z jego wyglądem i najważniejszymi cechami różniącymi go od podobnych mu grzybów jadalnych. Warto też zabrać na grzybobranie nieduży podręczny atlas, dzięki któremu można zawsze „na miejscu” upewnić się czy to aby nie z muchomorem zielonawym mamy właśnie do czynienia.

Uważajmy na ten śmiertelnie trujący gatunek, bo skutki pomyłki mogą być tragiczne. Ponieważ nawet bardzo mała ilość (dosłownie kawałek) jednego takiego grzyba może już stanowić śmiertelne zagrożenie – nie wolno nosić nawet jednego owocnika razem z innymi zebranymi grzybami (nawet np. w celu zrobienia dokładnych „oględzin” w domu). Podczas wędrówki, a potem transportu do domu może wykruszyć się kawałek tego grzyba i „wmieszać się” w pozostałe jadalne, zupełnie bezpieczne. Przetwarzając zebrane grzyby możemy taki fragment grzyba przeoczyć, co może mieć bardzo opłakane skutki. Niebezpieczny dla zdrowia może być także sam bezpośredni wzajemny kontakt w koszyku trujących owocników z tymi właściwymi,  jadalnymi.

Pamiętajmy:  jeżeli już w lesie mamy choćby cień wątpliwości i nie mamy pewności czym dokładnie jest napotkany grzyb, to nie zbieramy takich owocników.

Jeżeli rozpoznawanie grzybów blaszkowych w ogóle sprawia nam trudności – tym bardziej trzymajmy się od takich grzybów z daleka.
Jest przecież tyle innych, bezpiecznych grzybów… 

Więcej na temat tego truciciela możemy poczytać tu:  Śmiertelnie ważne różnice

(red.)

http://nagrzyby.pl/

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook