śr. Wrz 18th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Niedzielni kierowcy postrachem dróg naszego powiatu?

2 min read

Liczba zdarzeń na drogach powiatu tucholskiego budzi grozę nie tylko u służb, ale u przeciętnych użytkowników dróg. Szczególne nasilenie zdarzeń na drogach, odnotowujemy zwłaszcza latem, kiedy wszyscy ci, którzy korzystają z samochodu w sposób okazjonalny wyruszają w… Polskę. Zwykle w ciągu roku nie przekraczają oni 5000 przebytych kilometrów. Często to ludzie starsi, ze słabszą orientacją przestrzenną, często będący pod wpływem egzaltowanych, współ podróżujących, tracą na chwilę kontrolę nad tym, co dzieje się na drodze. Skutki są straszliwe!  Śmierć, okaleczenia, to tylko wycinek dramatów.

Tucholanie doskonale wiedzą o tym, że kiedy ląduje śmigłowiec LPR- u, oznacza to jedno – zwykle transportowane są ofiary wypadków drogowych. Jednak ratownicy są tylko ludźmi i mogą zwyczajnie nie zdążyć.

 

Co, prócz braku doświadczenia, bywa przyczyną wypadków drogowych? Głównym winowajcom jest nieuwaga, brak koncentracji, brawura, alkohol, zmęczenie drogą. Kierowcy często zapominają o tym, aby robić przerwy w jeździe, wysoka temperatura i długi czas spędzony za kierownicą męczą. Często, kiedy już dojeżdżamy do celu, odprężamy się, dekoncentrujemy się, właśnie to najniebezpieczniejszy moment z którego niewielu zdaje sobie sprawę.

 

Stan arterii również nie rozpieszcza, nikt nie prowadzi statystyk, ile wypadków powstaje z winy drogowców, którzy są odpowiedzialni za stan dróg. Doskonale wiemy, jak zachowuje się pojazd wpadający w wyrwę, lub wylatujący na nierówne pobocze. Może warto wziąć to pod uwagę, mając przed oczyma przydrożne krzyże?

 

Tak, czy inaczej, wielu turystów nie powróci tego lata z wypoczynku, ale czy tak musi być? Kiedy zawodzą auto i droga, automatycznie włączyć się musi wyobraźnia, bez niej naszym ostatecznym miejscem „rehabilitacji” okazać się może …cmentarz. Tylko…, po co?

 

[red]