31 października 2020

Nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia to farsa i drwina z osób poszukujących pracy!

5 min read
Rząd przyjął projekt założeń do nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która ma zwiększyć efektywność urzędów pracy.

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada, że urzędy będą lepiej funkcjonowały, przestaną być pośredniakami, a staną się, wzorem brytyjskich „job centers” czy niemieckich „center fur arbeit”, prawdziwymi centrami pracy. Na czym będą polegać zmiany?Jednym z najważniejszych elementów reformy jest wprowadzenie nowego podejścia do bezrobotnych. Ma być ono uzależnione od indywidualnych potrzeb i powiązane z charakterem działań, jakie można klientowi zaproponować po dokonaniu indywidualnej diagnozy jego sytuacji. W tym celu bezrobotni zostaną sprofilowani i podzieleni na trzy grupy:

  1. bezrobotni o wysokim poziomie aktywności w poszukiwaniu pracy – tu trafią osoby gotowe do podjęcia pracy. Wsparciem dla nich będą usługi z zakresu: pośrednictwa pracy, poradnictwa zawodowego i – w ograniczonym zakresie-  inne formy wsparcia
  2. bezrobotni wymagających wsparcia – to osoby potrzebujące wsparcia w zakresie powrotu do pracy. Będą one mogły korzystać ze wszystkich instrumentów i usług oferowanych przez urzędy pracy
  3. tzw. bezrobotni oddaleni od rynku pracy – czyli osoby, którym brakuje motywacji do podjęcia pracy. Znajdą się tu zarówno osoby zagrożone wykluczeniem społecznym, jak i takie, które z własnego wyboru nie są zainteresowane podjęciem pracy lub uchylają się od pracy legalnej. Dedykowane im zostały programy Integracja i Aktywizacja polegające na przygotowaniu do lepszego radzenia sobie na rynku pracy i skierowania do wykonywania prac społecznie użytecznych.

Urzędy pracy otworzą się na współpracę z ośrodkami pomocy społecznej, lokalnymi organizacjami pozarządowymi i prywatnym agencjami pracy, którym będą mogły zlecać część zadań związanych z pomocą osobom bezrobotnym. Pilotażowo urzędy testują już pracę z prywatnymi agencjami w projekcie „Partnerstwo dla pracy”.

Kolejna nowość to założenie, iż każda osoba szukająca pracy i każdy pracodawca będą od początku prowadzeni przez tego samego doradcę. Doradca klienta indywidualnego (bezrobotnego) i instytucjonalnego (pracodawcy) będzie nową funkcją pracownika bezpośrednio pracującego z klientami. Doradcy będą pracowali w powiatowych urzędach pracy. Ich liczba zwiększy się o 30% z 1,8 tys. do 2,5 tys. Zadaniem doradców będzie dokładne rozeznanie sytuacji bezrobotnego i zaproponowanie mu indywidualnych rozwiązań, które pozwolą znaleźć zatrudnienie, a pracodawcy – pracownika. Doradca będzie również pomagał klientom uzyskać pomoc od innych pracowników, którzy są przygotowani do świadczenia specjalistycznych usług np. poradnictwo grupowe, działania związane z zawieraniem umów i monitoringiem szkoleń, organizacja staży, prace interwencyjne, dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Doradcy pracować będą jedynie w Powiatowych Urzędach Pracy.

Wynagrodzenie doradców klienta i kierowników będzie uzależnione od wyników ich urzędów. Dlatego środki z Funduszu Pracy na finansowanie wynagrodzeń zostaną podzielone – dotychczasowe 7% zostanie podzielone na 5% – na wynagrodzenia i 2% – na premie za dobre wyniki. Nowy model będzie testowany przez cztery lata do 2017 roku, a jeśli się sprawdzi, to zostanie wprowadzony na stałe.

W nowej ustawie znalazły się również programy dedykowane osobom wracającym na rynek pracy po urlopie wychowawczym,  długotrwale bezrobotnym, osobom po 50 roku życia  czy  osobom młodym  do 30. roku życia, które wchodzą na rynek pracy. Rozszerzono przy okazji definicję młodego bezrobotnego – obejmie ona osoby do 30 roku życia, co oznacza, że ich liczba zwiększy się z 424 tys. (obecnie 19% spośród bezrobotnych) do 750 tys. (38%). Na znalezienie pracy, stażu lub szkolenia dla ludzi młodych urzędy pracy będą miały tylko cztery miesiące. Zaś pracodawcy zatrudniających takich bezrobotnych nie będą oprowadzali za nie składek na Fundusz Pracy oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Będą mieli też możliwość refundacji składki na ubezpieczenia społeczne i dofinansowanie wynagrodzenia za zatrudnionego młodego bezrobotnego.

Dla osób z dłuższym stażem na rynku pracy powstanie Krajowy Fundusz Szkoleniowy. Finansowane z niego będą m.in.: szkolenia, seminaria, studia wyższe. Żeby skorzystać z funduszu, pracodawcy będą musieli pokryć 20% kosztów szkolenia pracownika, ale zwolnieni z tego obowiązku będą mikroprzedsiębiorcy. Fundusz szkoleniowy będzie finansowany z Funduszu Pracy.

Ustawa wprowadzić ma także nowe narzędzia wspierające tworzenie miejsc pracy i powrót do zatrudnienia osób bezrobotnych, w tym dla powracających na rynek pracy po przerwie związanej z wychowywaniem dziecka:

  • granty na telepracę (ok. 10 tys. zł za zatrudnienie rodzica lub opiekuna osoby niepełnosprawnej lub niesamodzielnej na okres 12 miesięcy na pełen etat lub 18 miesięcy na pół etatu),
  • świadczenia aktywizacyjne (Świadczenie będzie wypłacane przez 12 miesięcy, jeśli pracodawca zagwarantuje zatrudnienie pracownika na 6 kolejnych lub przez 18 miesięcy, jeśli zatrudni go przez kolejny rok),
  • pożyczki na utworzenie stanowiska pracy (dla firm, niepublicznych szkół i przedszkoli, żłobków, klubów dziecięcych, rolników. Pożyczka będzie wynosiła 6-krotność średniego wynagrodzenia, a czas na jej spłatę wyniesie 3 lata pod warunkiem prowadzenia działalności co najmniej przez rok)
  • pożyczki na start biznesu (dla absolwentów szkół wyższych i uczelni, bezrobotnych, studentów ostatniego roku. Jej oprocentowanie będzie wynosiło nie więcej niż 1%, a będzie ją można spłacić w ciągu 7 lat z możliwością 12-miesięcznej przerwy w spłacaniu rat),
  • trójstronne umowy szkoleniowe (zawierane przez starostę, któremu podlega PUP z pracodawcą i instytucją szkoleniową; umowa ma uwzględniać umiejętności lub kompetencje wymagane przez pracodawców od kandydatów do pracy)

Minister Kosiniak-Kamysz zapowiada, że nowelizacja ustawy wprowadzi całościową zmianę na rynku pracy. Nie będzie ona dotyczyć tylko funkcjonowania urzędów pracy  ale również stworzy nowe możliwości aktywizacyjne na polskim rynku pracy. Resort pracy chciałby, aby nowe przepisy weszły w życie w pierwszej połowie przyszłego roku. Zakłada, że 2014 rok  będzie okresem testowania nowych rozwiązań, które „pełna parą” wejdą w życie w roku 2015.

***

Komentarz:

To jest szufladkowanie ludzi i odsuwanie osób naprawdę aktywnych od wsparcia zatrudnienia. A Ci którzy mają szansę na pracę (z 3 grupy) będą szkoleni przez armię doradców zawodowych (2,5 tys w skali kraju) biorących ogromną kasę (do 70 zł za godzinę). Bezrobotny z 3 grupy ma gdzieś podejmowanie pracy, a kasa w Polsce zamiast iść na prawdziwą  aktywizację bezrobotnych, pójdzie na wielką rzeszę pracowników PUP i premie za znalezienie przez nich pracy. Ciekawe jest też kto będzie decydował w PUP-ie o zaszufladkowaniu bezrobotnego do odpowiedniej grupy i czy ten bezrobotny będzie miał jakąś drogę odwoławczą w stosunku do decyzji PUP. To jest skandal !!! 

_________________

(red.)

Dziękujemy naszemu czytelnikowi za informację i celny komentarz

pomysldlamamy.pl

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook