26 października 2020

O krok od tragedii, czyli…czy głupota lubi się przyciągać?

3 min read

c5b0e89d39a36d6fe8630670b0088ec0W tym miejscu służby ratunkowe ćwiczyły sytuacje skrajne, gdzie w scenariuszach udział brały… paliwowe cysterny. Mieliśmy kiedyś nieprzyjemność brania udziału w podobnych ćwiczeniach, rejestrując to, co się działo w poszczególnych odstępach czasu. Byliśmy w centrum wydarzeń, o ile służby ratunkowe dobrze dawały sobie radę, tak sytuacja zawsze mogła się wyrwać spod kontroli, właśnie z tym mieliśmy dzisiaj do czynienia w stacji benzynowej „Bliska” w CENTRUM TUCHOLI!!!

Już wiele lat temu, my, mieszkańcy, mieliśmy wiele uwag i wątpliwości, co do umiejscowienia stacji paliw w centrum Tucholi. „Za głębokiej komuny”, któryś z planistów, lokalnych idiotów, takową usytuował u zbiegu ulic Bydgoskiej i Świeckiej. Trwała wiele lat, tylu szwindli, ile to miejsce widziało, nie da się udokumentować na byle, jakim nośniku. Wreszcie usunięto ją z jakiegoś powodu, by podobnego „Jonasza” podrzucić nam odrobinę dalej, po drugiej stronie ulicy, gdzie po sąsiedzku, od lat, istnieje jedna z większych szkół w Tucholi.

I stało się, przy ulicy Świeckiej, na wysokości Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych w Tucholi powstała stacja paliw. Kwestią czasu jest wypadek, a być może tragedia. Na podobne argumenty, tamta władza była głucha, czy to przypadek? Takowych w podobnych kwestiach nie ma.

O ile sama stacja sprawia wrażenie zadbanej, markowej, ( choć fora internetowe, nie zostawiają na niej przysłowiowej, suchej nitki), kwestią niewiadomą pozostaje transport paliw. Jakoś trzeba to paliwo dostarczyć do celu, jest ich wiele rodzajów, podobnie jak pojazdów specjalnego przeznaczenia, które muszą spełniać rygorystyczne normy. Czy tak właśnie jest? Niestety, właśnie dzisiaj przekonaliśmy się o tym, że nie. Czy i tutaj poszukuje się oszczędności? To już sabotaż i narażanie życia ludzi !!!

„Rozwalony” i to dosłownie – ciągnik siodłowy – przyczyna rozszczelnienia wielkiej samochodowej „beki”, zbiornika z paliwem. To leje się litrami, tragedia WISI NA WŁOSKU! A co mogło się wydarzyć, gdyby z cysterny w sposób niekontrolowany zaczęło wylewać się paliwo?

Nasze służby reagują natychmiast, jak zawsze doskonale działająca Zawodowa Straż Pożarna z Tucholi zalewa trefne miejsce hektolitrami piany. Można się tylko pomodlić, lub być lokalnym dziennikarzem – samobójcą, aby tam podejść i zrobić fotografie. Tacy nie jesteśmy, choć nasza redakcja mieści się tuż obok. To wyjątkowa sytuacja, gdzie zabieramy głos w kwestiach, których zwykle nie poruszamy – wypadki. Upodabnianie się do medialnych hien, leży w sprzeczności zasadami działania TOKiS – u. Minimalizujemy ewentualne zagrożenie, od tej chwili sytuację obserwujemy z bardzo daleka, przez wizjer kamery.

Nie ma ewakuacji kwartału, być może sytuacja nie jest aż tak niebezpieczną. A gdyby była? Aż strach pomyśleć o tym,  co wydarzyłoby się w chwili, gdyby lejące się paliwo przedostało się do studzienek kanalizacyjnych? Wystarczy jeden nieobliczalny w działaniu „lokalny pijaczek”, który z nabożną czcią od lat „petuje” skręta w tej samej studzience. Tym razem mógłby… wyparować, podobnie jak kilkaset osób w pobliżu, wraz z domostwami.

Jeżeli takie argumenty nie trafiają do władz odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i planowanie obiektów szczególnego przeznaczenia w rejonie samego miasta, to może kartą przetargową stanie się młodzież, której zdrowie i życie jest zagrożone każdego dnia, kłopotliwym sąsiedztwem?

Oczywiście, nie dajmy się zwariować, ale pierwszy poważny sygnał właśnie odebraliśmy, następny może być ostatecznym.

 

Zaryzykujecie?

 

(MRF)

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook