nie. Wrz 15th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

O możliwej zapaści „Piątki Kaczyńskiego” i wizycie ważnych urzędników z Bydgoszczy, również w Tucholi

3 min read

W świetle najnowszych doniesień prasowych w których centrum znajduje się przesławny projekt „Piątki Kaczyńskiego”, który ma być przypieczętowaniem zwycięskiego marszu Prawa i Sprawiedliwości po władzę i wpływy w zbliżających się wyborach. Nie bez znaczenia jest w tym wszystkim zbliżająca się wizyta heroldów projektu w: Kęsowie, Gostycynie i oczywiście w Tucholi. Wygląda na to, że czas udowodni nam fakt, że wszystko może się zakończyć wesołym oberkiem oponentów partii.

Zacznijmy od naszego podwórka. Jak się okazuje pewne tucholskie informacje utrzymywane w ścisłej tajemnicy, szybko dekonspirują okoliczne wróble, które wobec starannego izolowania naszych domów i tym samym braku miejsc do gniazdowania, strasznie zrobiły się gadatliwe. Te bywałe w świecie, a nawet w Bydgoszczy „donoszą uprzejmie”, że podobno Urząd Wojewódzki dojrzał do decyzji, aby w osobach Czcigodnego Pana Wojewody i Jego Nowego Doradcy, odwiedzić nasze lokalne włości, by opowiedzieć o słynnym projekcie Pana Naczelnika Państwa. Wspomniane wróble, a właściwie jeden z nich, najlepiej poinformowany twierdzi, że celem twórczej konwersacji gości z autochtonami będą: Kęsowo, Gostycyn i oczywiście wspomniana Tuchola. Wróbel – donosiciel twierdzi też, że wiekopomna chwila nastąpi 27 dnia marca i wara tym reprezentantom samorządów, którzy sprawę przemilczą.

Widać wyraźnie, że więcej informacji przeciętny mieszkaniec powiatu tucholskiego zdobędzie u wróbli, niż od swoich reprezentantów, oczywiście powiatowych, bo gminni tkwią w kompletnej niewiedzy i pewnie kiedyś umrą w pełniej nieświadomości w wyniku czkawki. Używając retoryki synoptyków, prawdopodobieństwo zjawiska  wróble określiły na 75%, więc tkwimy zdaje się w prawdzie.

Czy ta wizyta ma sens? Cóż, bez polemiki się w tym momencie się nie obejdzie, a to za sprawą czcigodnej Pani minister finansów Teresy Czerwińskiej, która z racji rozumu i umiejętności przewidywania,  poprzez informacje wprost z „Dziennika Gazety Prawnej” powiada, że umieszczenie w przyszłorocznym budżecie 500 plus na każde dziecko i trzynastej emerytury może być niemożliwe.

Powód jest równie prozaiczny, co oczywisty, bo tkwienie w uporze, co do realizacji projektu, spowoduje przekroczenie dopuszczalnego limitu wydatków aż o ok. 58 mld zł! Minister Czerwińska przemawiając w ubiegłym tygodniu na Forum Bankowym, mówiła, że reguła ta „jest kluczowym narzędziem konstrukcji budżetu obok przestrzegania norm fiskalnych zawartych w pakiecie stabilności i wzrostu”.

Widzimy wyraźnie, że w mechanizmie partyjnego chciejstwa i możliwości odkryto sporo żwiru, który być może przyspieszy degradację jego tegoż, co wyjątkowo źle rokuje wyborczemu sukcesowi Prawa i Sprawiedliwości w jednowładztwie, a to w  połączeniu bezprawnymi roszczeniami Żydów w ramach haniebnej, podpisanej przez strategicznego sojusznika Polski ustawy Act 447 Just, który wpierw zaowocuje zmianą polskiego prawa, a później zepchnięciem obywateli do miana tych III kategorii, źle wróży wszelkim, niechybnie nadchodzącym… sukcesom (biedny prezes Kurski, trudno będzie mu zacząć twitta od ulubionego”Mamy to..”).

W ostatniej kwestii, wróble nie ćwierkają, sądząc po minach, mają tendencje do podzielenia losu kuzynów –  drontów DODO.

Ech, ta ptasia schizofrenia…


Mariusz R.Fryckowski