29 października 2020

O obwodnicy ponad głowami obywateli, czyli… dla kogo pracują władze miasta i powiatu, a dla kogo S.O.S ?

7 min read

Powszechną strategią władz miasta i powiatu jest ukrywanie kalendarium wydarzeń, zwłaszcza tych najważniejszych, które stanowią o losach lokalnej społeczności na kolejnych wiele lat.

O tucholskiej „obwodnicy – widmo”  można pisać bez końca, papier jest wdzięcznym tworzywem i przyjmie każdy stek… bzdur, zwłaszcza zaprogramowany. Temat odgrzewany jest jak stary kotlet zawsze przed wyborami, kiedy do publicznej wiadomości trafiają lub nie,  informacje, dzięki którym kandydaci do najwyższych stanowisk w mieście mają swoje pięć minut. Wyborcy zwykle dają złapać się na podobne „cuchnące kiełbasy wyborcze”, ślepo ufając lub wręcz wierząc w dobrą wolę potencjalnych kandydatów, przy nazwiskach których postawią przysłowiowy „krzyżyk”. Ciąg dalszy? Zawsze ten sam, czyli kontemplowanie niemożności poprzez wpływ nieczułych urzędasów z pionów decyzyjnych, ale już po wygranych wyborach. Obywatel? Ten zawsze budzi się z ręką w nocniku. Warto tym razem to przemyśleć.

Zadziwiające jest to, że zarówno tucholski UMiG, jak też Starostwo Powiatowe, informują za pośrednictwem swoich portali, jak i często w korespondencji do poszczególnych redakcji (w tym naszej) o wszelkich imprezach, sukcesach, planach, ale jedynie w wymiarze, który my dla swoich potrzeb szufladkujemy w dziale – PROPAGANDA. Ta, jak wiadomo, świetnie się sprzedaje od czasów narodzin Chrystusa. Kwestie istotne, wręcz kluczowe, starannie są omijane, a ewentualne sprawozdania z nich są albo tendencyjne, albo informujące opinie publiczną o tym, że się … odbyły. To wszystko!

Dochodzi do paradoksów, gdzie niektóre z redakcji lokalnych mediów zmuszone są do zdobywania informacji na własną rękę, swoimi kanałami, albo dostają przysłowiowy „cynk” od swoich mocodawców. W tym momencie niezależność mediów upada gdzieś pomiędzy rynsztokiem, a poprawnością polityczną. My nie mamy mocodawców, reprezentujemy przeciętnego przechodnia.

Papierkiem lakmusowym sytuacji stało się to spotkanie…

Posiedzenie Komisji Polityki Regionalnej, Rozwoju Województwa i Infrastruktury

W poniedziałek 9 czerwca br. w Urzędzie Miasta Tucholi odbyło się posiedzenie Komisji Polityki Regionalnej, Rozwoju Województwa i Infrastruktury Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Obrady prowadziła przewodnicząca komisji Silvana Oczkowska.

W posiedzeniu komisji oprócz jej członków uczestniczyli zaproszeni goście:Tadeusz Kowalski, burmistrz Tucholi, Tomasz Stybaniewicz, zastępca burmistrza Tucholi, Wojciech Kociński, członek Zarządu Powiatu Tucholskiego, Paweł Cieślewicz przewodniczący Rady Miasta Tucholi,Romuald Gierszewski, radny miasta Tucholi, Mirosław Kielnik, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, Janusz Czajkowski, dyrektor Departamentu Infrastruktury Drogowej, Bartosz Szymański,dyrektor Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich, Stanisław Welter, prezes Stowarzyszenia Obywatelskiej Społeczności Tucholi, Magdalena Kurpinowicz, inspektor w Wydziale Promocji i Sportu w Starostwie Powiatowym w Tucholi, Monika Walecka-Gołasz zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Regionalnego,Janusz Dąbka, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Tucholi, Piotr Warczak inżynier w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, Waldemar Piotrowski i Dariusz Paul, członkowie Stowarzyszenia Obywatelskiej Społeczności Tucholi.

Podczas posiedzenia komisja:

1) wysłuchała informacji o zrealizowanych inwestycjach w Tucholi w latach 2007-2013

    oraz kierunkach rozwoju miasta w perspektywie finansowej na lata 2014 -2020, które

     przedstawił burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski,

2) wysłuchała informacji o realizacji Regionalnego Programu Operacyjnego

    Województwa Kujawsko-Pomorskiego za 2013 rok, które przedstawiła Monika

   Walecka-Gołasz zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Regionalnego,

3) zapoznała się z przyszłą perspektywą finansową PROW 2014-2020 oraz stanem prac

    nad RLKS (rozwój lokalny kierowany przez społeczność), którą przedstawił Bartosz

    Szymański, dyrektor Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich,

4) wysłuchała informacji o stanie zaawansowania prac projektowych nad

    przygotowaniem opracowania pod nazwą „Studium techniczno-ekonomicznych i

    środowiskowych uwarunkowań dla obwodnicy miasta Tucholi” – realizacja

    uzgodnień poczynionych podczas posiedzenia Komisji Polityki Regionalnej, Rozwoju

    Województwa i Infrastruktury w dniu 19 marca 2013 roku w sprawie budowy

    obwodnicy Tucholi, którą przedstawili Mirosław Kielnik, dyrektor Zarządu Dróg

    Wojewódzkich w BydgoszczyJanusz Czajkowskidyrektor Departamentu

    Infrastruktury Drogowej.

Przewodnicząca komisji Silvana Oczkowska w trakcie dyskusji poinformowała, że podczas obrad sesji sejmiku wielokrotnie poruszała potrzebę budowy obwodnicy Tucholi.  

Przewodnicząca komisji wyraziła zadowolenie z faktu realizacji uzgodnień z posiedzenia komisji z dnia 19 marca 2013 roku oraz zapewniła, że na posiedzeniach komisji, na których będzie omawiana sprawa budowa obwodnicy Tucholi będą zapraszane wszystkie zainteresowane strony.

Przewodnicząca komisji zapewniła, że Komisja Polityki Regionalnej, Rozwoju Województwa i Infrastruktury będzie patronowała budowie obwodnicy Tucholi.

Podczas posiedzenia Komisji głos zabrali zaproszeni goście, którzy podziękowali za zaproszenie na posiedzenie komisji oraz umieszczenie w porządku obrad punktu dotyczącego informacji o stanie zaawansowania prac projektowych nad przygotowaniem opracowania „Studium techniczno-ekonomicznych i środowiskowych uwarunkowań dla obwodnicy miasta Tucholi”.

Burmistrz Tucholi oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Obywatelskiej Społeczności Tucholi podziękowali za skuteczne, dotychczas podjęte działania na rzecz budowy obwodnicy Tucholi.

Przewodnicząca komisji Silvana Oczkowska podziękowała władzom Tucholi za umożliwienie zorganizowania posiedzenia komisji w Urzędzie Miejskim oraz podziękowała wszystkim zaproszonym gościom za udział w posiedzeniu komisji.  

Ważne spotkanie odbyło się wiele dni temu, a opinia publiczna dowiaduje się dopiero teraz? Przeglądamy skrzynkę redakcyjną i… nic, kompletnie żadnej informacji. Oczywistym jest, że gdybyśmy byli powiadomieni w  sposób oficjalny, o tak ważnym posiedzeniu tylu władnych do podejmowania decyzji osób, przeprowadzilibyśmy relację. Stało się inaczej i jesteśmy przekonani o tym, że nie było to dziełem przypadku!!!

Równi i równiejsi? Czy może się okazać, że tylko nasza redakcja nie miała wiedzy o tym spotkaniu? To ujawnią treści innych mediów, oczywiście tych „niezależnych”, choć mocno „wprasowanych” w układ. I choć to spotkanie było zapowiadane w luźnych wypowiedziach podczas sesji RM, o konkretach raczej nie mówiono, tym bardziej o ścisłych datach.

Przytoczony materiał pochodzi z witryny SEJMIKU KUJAWSKO – POMORSKIEGO, inaczej, „ciała”, które poza generowaniem kosztów pokrywanych z kieszeni podatnika nie ma większych zasług w demokratyzacji „zagłębia dramatycznego bezrobocia”.

Smaczku sprawie dodaje również fakt, że to właśnie redagujący tę witrynę urzędnicy tworzą relację, czyli jednostronne przedstawienie ciągu zdarzeń, bogato ozdabiając ją fotografiami. Niestety, zdjęcia mają to do siebie, że nie przemawiają do nas tak, jak film. Kiedy włączona jest kamera, sytuacja nie jest już tak łatwa do zmanipulowania.

I w ten sposób dochodzimy do kwestii samozwańczych „przedstawicieli społecznych”, którzy pod sztandarami tworu o nazwie „Stowarzyszenia Obywatelskiej Społeczności” stoją na straży interesów społecznych. Czy jest tak w rzeczywistości? Obejrzyjmy kilka kadrów ze spotkania…

Już wiemy o tym, że owo stowarzyszenie, którego nazwę przedstawiono w sposób niepełny, to… Stowarzyszenie Obywatelskiej Społeczności Tucholi S.O.S. dla Tucholi – grupa, która stara się o wyegzekwować obwodnicę, która wyprowadzi ruch tranzytowy z  centrum miasta. Jeżeli S.O.S. tak bardzo dba o interesy mieszkańców, to sprawdźmy, czy na swoich stronach poinformowała ludzi o tym, jakże świetnie zorganizowanym spotkaniu…

Daremny trud, ponieważ S.O.S. nie ma swojej witryny, czyli dla opinii publicznej… nie istnieje! Ktoś , zapewne z członków stowarzyszenia obruszy się na te słowa mówiąc, że my już tyle dla tej sprawy uczyniliśmy. Zgadza się, marsze protestacyjne i ataki na burmistrza wychodziły nieźle, jedną z debat sfilmowaliśmy, a materiał opublikowaliśmy. Teraz następuje diametralna zmiana i „pod stołem” w zwykły, tucholski, dyskretny od czasów tow. Gierka sposób, załatwiamy sprawy z daleka od społeczeństwa? A jak ma się ono dowiedzieć prawdy, skoro całkowicie niezależne media społeczne dowiadują się oficjalnie o spotkaniu prawie dwa tygodnie później i to z referatów prasowych decydentów (http://sejmik.kujawsko-pomorskie.pl/)?

Bez wątpienia, mamy do czynienia z niebywałym skandalem, który w pierwszym rzucie kompromituje Stowarzyszenie S.O.S.- niby – przedstawiciela strony społecznej, który z zamknięta przyłbicą działa od 9 czerwca  w moim mniemaniu bez mandatu obywateli,  nie informując ich o tak ważnym posiedzeniu. A może ta wiedza ma wypłynąć dopiero  podczas kampanii wyborczej?

Nie moi Państwo, tak bawić się nie będziemy, albo Obywatel wie wszystko, albo właśnie On kwituje podobną sytuacje tylko w jeden sposób – SITWA! Tyle, że w kuluarach lub przy wódce. Najgorsze jednak jest to, że sprawa obwodnicy toczy się w sposób kolokwialnie mówiąc… idiotyczny. Może warto wreszcie poprzez referendum upewnić się, co do podstawowej kwestii, czy mieszkańcy życzą sobie nowej drogi, czy też problem dotyczy wyłącznie tych biednych ludzi, którzy mają nieszczęście sąsiadować z drogą, która jest jedyną arterią dla tysięcy pojazdów pokonujących to skonfliktowane przez urzędniczą głupotę miasteczko?

Konkludując, urzędnikom i samorządowcom można, choć to karkołomne, wybaczyć wiele. Kiedy się nie sprawdzają usuwa się ich jak ognisko gangreny, jednak kiedy przestajemy ufać organizacji, która z nazwy ma być bastionem praw obywatelskich, w tym przypadku S.O.S – owi, to całość zakrawa na farsę.

Ma być obwodnica? OK, ale na naszych, obywatelskich zasadach i z pożytkiem dla miasta, następnych pokoleń w przeciwnym razie mamy do czynienia z… urzędniczą dywersją.

Czy do Tucholi wróciła dawna komuna i szuka starym torem dróg do odnoszenia  „nowych sukcesów”?

Nie tym razem…

____________________________

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook