24 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Obwodnicy nie będzie, czyli…, jak się traktuje mieszkańców Tucholi

2 min read

Właśnie wczoraj (czwartek 14.o6) doszło do spotkania samorządowców, burmistrza oraz radnych z dyrekcją Zarządu Dróg Wojewódzkich – Mirosławem Kielnikiem. Podczas spotkania poruszono sprawy dotyczące bieżących prac na drogach 240, 237 oraz 241. Są to drogi, które przebiegają przez miasto i gminę. Najbardziej bulwersującą jest przebudowa drogi numer 240, która przebiega przez nasze miasto. Mamy do czynienia ze swoistym kuriozum, albo inaczej…, z bezsensownymi działaniami doraźnymi, które obejmują również wybudowanie ronda przy skrzyżowaniu ulic: Warszawskiej i Nowodworskiego o którym mieszkańcy opowiadają już legendy. Czy poprawi to ich sytuację, gdzie swoje domy usytuowane mają w tym rejonie miasta? Oczywiście, że nie, dodatkowo, podobnie jak przy rondzie u zbiegu ulic Świeckiej i Cegielnianej, w godzinach szczytu generowane będą kilometrowe korki.

Nie potrzeba nam rozwiązań tymczasowych, a prawdziwej obwodnicy, która przeniesie ruch tranzytowy z dala od miasta. Co dziwne, w spotkaniu nie wzięli udziału mieszkańcy, co gorsza, być może nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że doszło do spotkania z szefem Zarządu Dróg Wojewódzkich. Dlaczego pan dyrektor nie przekonał się w rozmowach bezpośrednich z tucholanami o tym, jak bardzo potrzebna jest ta inwestycja, która od ponad czterdziestu lat znajduje się w fazie gdybań, projektów i omówień. Nikt do końca nie wie, jak wiele społecznych pieniędzy poświęcono na przygotowanie planów czegoś, co nigdy nie powstało.

 

Przebudowa wspomnianej drogi niczego nie zmieni, przyniesie zdecydowaną blokadę budowy prawdziwej obwodnicy, na kolejne dziesiątki lat. Czy jedynym kryterium ergonomicznym są sprzęt i pieniądze? Mamy do czynienia z kompletną bzdurą, gdzie środki materialne są ważniejsze od zdrowia, a być może życia mieszkańców, którzy boją się przechodzić na drugą stronę ulicy, a przez dobę drżą czekając na wypadek z udziałem wielotonowego tira, lub zawalenie własnego domu.

 

Mydlenie oczu niczego dobrego nam nie przyniesie, a kolejne wybory do władz miasta szybko sprowadzą do parteru tych, którzy właśnie „zawalają” tę sprawę. Wyborcy mają dobrą pamięć i z pewnością ocenią operatywność ( a właściwie jej brak) decydentów w negocjacjach z drogowym molochem.

Fot. i tekst  TOKiS – PRESS

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook