22 października 2020

Odbyła się debata społeczna pt. „Kto ważniejszy na drodze? Kierujący, czy pieszy?”

3 min read

21.06.2017r. w auli książnicy tucholskiej odbyła się debata społeczna pt. „Kto ważniejszy na drodze? Kierujący, czy pieszy?”, której organizatorem była tucholska policja. W debacie licznie uczestniczyli mieszkańcy powiatu tucholskiego.

Mł. asp. Sylwester Suchomski zaprezentował i omówił zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w odniesieniu do infrastruktury powiatu tucholskiego. Celem tej prezentacji było podniesienie świadomości społecznej w zakresie aktualnych przepisów ruchu drogowego, gdyż  istotny  wpływ na bezpieczeństwo mają wszyscy użytkownicy dróg, ścieżek rowerowych, czy też chodników.

Oprócz miejscowych policjantów, mieszkańcy mogli spotkać się także z przedstawicielami zarządu dróg wojewódzkich i powiatowych. Uczestnicy debaty zadawali wiele pytań oraz zgłaszali wnioski. Na początku przyszłego roku zostanie ponownie przeprowadzona debata, która podsumuje realizację założonych postulatów.

Należy podkreślić, że tylko ukierunkowane działania profilaktyczne, przy wymianie informacji z mieszkańcami, mogą znacznie poprawić bezpieczeństwo na naszych drogach. Temu też służyć powinna ta inicjatywa.

KPP Tuchola

Kilka słów komentarza.

TOKiS – PRESS niestety tym razem nie był obecny podczas tej konferencji ( mamy sezon urlopowy), niemniej nie trzeba być Einsteinem, aby stwierdzić, że stan bezpieczeństwa na drogach jest taki, jaki jest. Oczywiście, jest to związane z dyscypliną kierujących, ale warto podkreślić, że nie ma mowy o bezpieczeństwie w świetle działań, a właściwie ich braku, ze strony zarządzających drogami. To sprawa oczywista, że odpowiedzialnych za ten stan należy zwolnić ze stanowisk i to w trybie dyscyplinarnym i natychmiastowym. Grzech zaniechań jest równie długi, co Wisła, a sposoby tłumaczenia kierownictwa, równie pokrętne, co zakola tej rzeki. Przykłady? Można je mnożyć przez kolejną godzinę. O jakim bezpieczeństwie można mówić w przypadku drogi Tuchola – Czersk , zwłaszcza przy wyjeździe z naszego miasteczka. Stan ulicy nie uległ zmianie pomimo obietnic, jak zawsze bez pokrycia, dalej, braki nawet chęci do tego, aby zainteresować się bezpieczeństwem dzieci chodzących do szkół, wzdłuż ruchliwych arterii. Jasne, można ten problem zwalić na lokalnych włodarzy, ale czy istnieje w tej materii jakakolwiek współpraca? Słynne wyrwy w jezdni, które łata się metodami: „aby przeżyć kolejny rok”, sprzątanie dróg z padłych zwierząt, lub przejechanych przez pojazdy, stan dróg zimą, który woła o pomstę do nieba itd, itd. Prawda jest taka, panowie drogowcy mają wszystko i wszystkich w przepastnych czeluściach swoich nosów, są głusi na jakiekolwiek sugestie czy to prasy, czy to mieszkańców i za to należy im się świadomość tego, że w znacznym stopniu przyczyniają się do niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Są wspólwinnymi tragedii!!!!!! Policja jest bezsilna wobec takich zachowań, jest tylko jedna, jedyna metoda, by przeciwstawić się tej bylejakości usług dla obywateli – wymienić drogowców od dyrektora po dróżnika  na „nowsze modele”, ściślej ludzi, którym chce się pracować.

Używając słów znanej „konserwy politycznej” Wojciecha Cejrowskiego w stosunku do starych komunistów, parafrazujemy – wszyscy WON, na zieloną trawkę pasać kury, a nie zajmować się arteriami decydującymi o naszym życiu!


Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook