28 września 2020

Pandemiczny strach w urzędach?

2 min read

Pandemiczna histeria ponownie przybrała na sile, tym razem pod groźbą kar ze strony organów kontrolnych wobec publicznych instytucji, a to oznacza, że lokalne urzędy obostrzają zasady kontaktu z „namolnymi petentami”, bo jak tego nie zrobią, poniosą konsekwencje.

Jeżeli mają Państwo jakaś sprawę do załatwienie w lokalnych urzędach, trzeba się liczyć z tym, że będzie utrudniony kontakt z urzędnikiem. Tucholski magistrat już przy wejściu wystawił specjalną księgę do której trzeba wpisać swoje imię, nazwisko oraz numer telefonu komórkowego, co może budzić pewne opory, to w końcu dane wrażliwe. Maseczka jest obowiązkowa, podobnie jak zdezynfekowanie rąk! Nie ma co liczyć na próby szturmowania i innych urzędów osobnymi wejściami, zostały one zablokowane, czym powinny zainteresować się inne organy kontrolne, ponieważ to działania wbrew zasadom dotyczącym ewakuacji np. w razie pożaru.

Nowe zasady w punktach:

– wchodząc do Urzędu należy zdezynfekować ręce po wejściu do budynku,
– dane kontaktowe interesanta (imię i nazwisko, numer telefonu) zostają wpisane do rejestru, w celu ewentualnej identyfikacji osób obecnych w urzędzie w związku z zachorowaniami wywołanymi wirusem SARS-CoV-2,
– każdy interesant zobowiązany jest do noszenia maseczki ochronnej zakrywającej usta oraz nos,
– zaleca się stosowanie rękawiczek jednorazowych,
– w każdym pokoju może jednorazowo przebywać jeden interesant,
– na terenie Urzędu należy zachować dystans społeczny.

W innych urzędach będzie jeszcze trudniej, co jest czymś niepojętym. Jeszcze ciekawiej mają sami urzędnicy, a choćby pracownicy ZUS-u, gdzie przez długie godziny pracy muszą działać w maseczkach. Swoją drogą, jeżeli niektórzy z nich cierpią na astmę, to tylko współczuć. Nonsensy gonią nonsensy, ale musimy mieć świadomość, że zbrodniczy koronawirus został już opanowany, głównie przez rządy krajów, które robią z tego użytek do własnych celów. Pandemia zakończy się wtedy, gdy sto procent populacji na świecie otrzyma szczepionkę i wyczerpią się limity trefnych testów. Nieważne czy będą one działać, mają się sprzedać i już. Niestety do nakręcania tej głupawej spirali przyłączyła się część lekarzy, pozostali biją na alarm.

I tak kręci się ta karuzela bzdur.


(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook